Archwium dla ·

makaron-ryż-kasza

· Kategoria...

Zielony ryż

Brak komentarzy

To nie jest klasyczne risotto. To jest  raczej po prostu ryż z dodatkami. Do prawdziwego włoskiego risotto potrzebna jest specjalna odmiana ryżu, który skleja się z innymi ziarenkami. Nie nadaje się do tego ryż długi, którego ziarna po ugotowaniu są sypkie i łatwo się rozdzielają jedno od drugiego.  A ja właśnie najbardziej lubię taki właśnie ryż,  i najlepiej jeśli to będzie tajski ryż jaśminowy.

Dlatego nie mówię o takiej potrawie risotto, choć w gruncie rzeczy pewnie nim jest.

Kiedyś, pewnie kilka lat temu,  moja dorastająca Córka zakomunikowała , że  nie będzie już jeść mięsa więcej , została wegetarianką. I w związku z tym  mam gotować dla niej tylko ryż, kasze, warzywa itp.

Nie wzięłam  sobie jednak tego bardzo do serca, znając pomysły dorastających dziewczynek.

I słusznie, bo okres tego wegetarianizmu nie trwał długo, może parę tygodni, nie więcej.

Ale wtedy właśnie zaczęłam gotować takie ryżowe i  kaszowe dania, które okazały się ciekawym urozmaiceniem dotychczasowej mojej kuchni.

I dziś właśnie zrobiłam takie wegetariańskie risotto-nie risotto,  z  mojego ulubionego  tajskiego ryżu jaśminowego.

Ryż na zielono

ze szparagami, cukinią i  zielonym groszkiem

ryż:

1 filiżanka ryżu jaśminowego

2 filiżanki wody

2 łyżki oleju roślinnego

sól

W rondlu rozgrzałam olej, wsypałam ryż, wyprażyłam w gorącym tłuszczu. Wlałam wodę, dodałam sól  i gotowałam przez chwilę na dużym ogniu, aż zagotowała się woda w ryżu. Zmniejszyłam ogień na najmniejszy i gotowałam pod przykryciem, aż ryż wchłonął całą wodę.

dodatki:

150-200g zielonych szparagów

2 małe lub 1 większa cukinia

oliwa do smażenia cukinii

75 g mrożonego groszku zielonego

cebulka dymka( biała część i zielona)

sól, ocet winny, chili, pieprz, cukier, rozgniecione 2 ząbki czosnku,

1 spora łyżka majonezu ( Dekoracyjny Winiary)

kilka- kilkanaście zielonych oliwek

listki świeżego oregano i rukoli

kilka orzechów włoskich posiekanych grubo

100g utartego sera cheddar lub innego ostrego sera

Szparagi umyte i obrane z włókien i stwardniałych końców  pokroiłam na kawałki o długości około       3 cm. Wrzuciłam je  na gorącą osoloną lekko wodę i gotowałam przez kilka minut, aż były  dość  miękkie, pod koniec gotowania wrzuciłam do szparagów groszek mrożony. Gotowałam jeszcze przez chwilę i odcedziłam ugotowane warzywa.

Na patelni, na rozgrzanej oliwie podsmażyłam cukinię pokrojoną na plasterki,  aż była miękka i jednocześnie dość jędrna. Doprawiłam rozgniecionym 1 ząbkiem czosnku, cukrem, solą, octem winnym

Ugotowany ryż połączyłam z cukinią, szparagami i groszkiem, dodałam posiekaną dymkę, oliwki, majonez, pozostały czosnek, pieprz, chili , listki świeżego oregano i rukoli (ewentualnie trochę soli, jeśli potrzebujecie więcej). Posypałam utartym serem cheddar i posiekanymi orzechami włoskimi.

Smacznego,

Basia

Makaron z kurczakiem i sosem pesto

komentarzy 15

Ostatnio niezbyt często gotuję makarony.

Niestety…, bo bardzo lubię to robić.

Oczywiście  w gotowaniu makaronu chodzi głównie o sos.

Najlepszy sos, to najprostszy sos!  Przyrządzony z niewielu, ale najwyższej jakości  produktów. Tak jak to jest u Włochów.

I pewnie nigdy nie zmienię zdania w tej kwestii.

Mój ostatni sos do makaronu składał się ze śmietanki, pesto, kurczaka, suszonych pomidorów, ziół  i przypraw.

No i utartego parmezanu, oczywiście!

Makaron z kurczakiem i delikatnym sosem pesto

na około 3-4 porcje

400g filetu z kurczaka pokrojonego w kostkę 2cm X 2 cm około

oliwa lub olej do podsmażenia kurczaka

sól, pieprz i  czosnek do przyprawienia kurczaka

200ml śmietanki kremówki

50 g pesto ( najlepiej , gdyby było świeże, ale ze słoika tez oczywiście może być . Ja użyłam świeżego,  zamrożonego pesto)

50 g suszonych pomidorów ( ja dałam lekko suszone pomidorki koktajlowe w zalewie z oleju słonecznikowego, ale mogą być standardowe suszone pomidory).

ocet winny, sól, pieprz, szczypta cukru

świeże zioła ( oregano, tymianek)

kilka orzechów włoskich posiekanych ( opcjonalnie)

makaron ugotowany al dente ( ilość według uznania)

utarty parmezan ( j.w.)

Na rozgrzanej patelni usmażyłam na oliwie kawałki kurczaka, które przyprawiłam solą i pieprzem .

Dodałam około 1 łyżeczki octu winnego i trochę wody, a potem dalej  dusiłam mięso, aż kurczak zmiękł.

Na osobnej patelni podgrzałam śmietankę, aż zaczęła gęstnieć. Dodałam pesto, sól, suszone pomidorki koktajlowe,  pieprz i odstawiłam. Równolegle zagotowałam wodę i ugotowałam w niej makaron.

Gdy kurczak był miękki dodałam go do sosu śmietankowo-pestowego, dodałam posiekane liście oregano i listki tymianku.

Sos wymieszałam z odcedzonym właśnie makaronem, położyłam na talerzu, na wierzchu posypałam utartym parmezanem , świeżymi listkami oregano i tymianku i kilkoma posiekanymi orzechami włoskimi.

Smacznego,

Basia

Wiosenna minestrone

Brak komentarzy

Pisałam  całkiem  niedawno, że zupy są przewidziane na zimę.  Wprawdzie mamy już wiosnę kalendarzową, ale myślę że tak przebiegająca wiosna uprawnia wciąż do gotowania zup.

Ciągle jest jednak dość  chłodno. Przynajmniej w Krakowie.

Dlatego  dziś zdecydowałam się na ugotowanie zupy,  wiosennej wersji minestrone.

Minestrone, to właściwie nasza „ zupa jarzynowa”. Choć jednak gotowana trochę inaczej niż tradycyjna polska zupa.

I pierwszy raz do zupy dodałam szpinak. Przyznam, że to całkiem fajny pomysł.

Wiosenna zupa minestrone okazała się dobrym wyborem

Rozgrzałam oliwę na patelni  i na niej zeszkliłam drobno pokrojoną szalotkę, dodałam czosnek i przez chwilę smażyłam, uważając, żeby się nie przypaliły. Potem dodałam pokrojonego w małą kostkę ziemniaka.

W garnku zagotowałam wodę i do tej wody przerzuciłam cebulę z czosnkiem i ziemniakiem. Oczywiście można podsmażyć cebulę, po prostu w tym samym naczyniu, w którym się gotuje zupę.

Do zupy wrzuciłam pokrojoną cukinię,  szpinak, fasolkę zieloną jedną i drugą, groszek, pomidory z puszki, które przekroiłam widelcem na pół oraz przyprawy. Po kolejnym zagotowaniu zupy dodałam makaron i brokuły.

Po chwili gotowania , gdy ziemniaki i makaron były już miękkie,  zdjęłam zupę z ognia. Dodała około 2 łyżek oliwy extra vergine i wymieszałam. Nalałam zupę do miseczek, posypałam utartym serem pecorino i świeżymi listkami oregano.

Zrobiło się przyjemnie ciepło!

Basia

Wiosenna zupa minestrone

4 porcje

posiekana szalotka lub pół średniej cebuli

2 łyżki oliwy nie z pierwszego tłoczenia

1 nieduży ziemniak

około 1 litra wody

1/2 niedużej cukinii pokrojonej na plasterki i jeszcze na pół.

garść fasolki szparagowej ( ok. 80g)

garść fasolki zielonej płaskostrąkowej ( ok. 80g)

garść groszku zielonego( ok. 80g)

kostka zamrożonego szpinaku (ok.100g)

około 50-80g brokułów mrożonych

½ – 1 łyżeczki suszonej bazylii

2 rozgniecione  ząbki czosnku

2 łyżki oliwy extra vergine

świeże oregano albo bazylia

pieprz

sól ( jeśli potrzebujecie silniejszych wrażeń, to można dodać kostkę rosołową zamiast części lub całej soli)

cukier ( ja dałam około 2 łyżek)

kilka kropli octu winnego

ok.40-50 g utartego sera pecorino romano

100g makaronu  funghini tricolore

Makaron z bakłażanem, pomidorami, kurczakiem i serem Pecorino

Brak komentarzy

Dziś mam dla Was coś zarówno ekspresowego, jak i łatwomodyfikowalnego. No i do tego całkiem smacznego, jak myślę.

Choć może tego nie widać w pierwszej chwili, to zapewniam Was, że gotowałam  ten makaron jedynie  kwadrans. Z zegarkiem w ręce! (No, przesadziłam. Zegar wisiał na ścianieJ 🙂  )

A jeśli chodzi o jego modyfikowalność, to polega na tym że można to danie podać  tak, jak ja to zrobiłam dziś albo można też podać  je solo, to znaczy bez makaronu. Albo z  pieczywem.

W dodatku z niewielkimi zmianami można z tego przepisu zrobić wersję wegetariańską. Wystarczy zamiast kurczaka dać na przykład pieczarki albo pokrojonego w kostkę  ziemniaka.

I z pewnością można dodać coś jeszcze, co tylko chcecie. Znów macie pole do popisu!

Dodałam tu ser Pecorino Romano, jeden z moich ulubionych serów. To jest ser wyprodukowany z mleka owczego. Jeśli dojrzewa wiele miesięcy, jest dość twardy, podobnie jak Parmezan. Ten miał tylko 8 miesięcy, to nie jest dużo, ale ser mimo że nie bardzo twardy,  jest całkiem w porządku. Jeśli nie macie takiego, z pewnością możecie użyć Parmezanu albo wspominanego tu już sera Dziugas.

Makaron z pomidorami, bakłażanem, kurczakiem i serem Pecorino

na 4 porcje

1 nieduży bakłażan ( albo pół większego)

1 mała cukinia ( albo  j.w.)

nieduża cebula

2 rozgniecione ząbki czosnku

2 łyżki oliwy nie z pierwszego tłoczenia

300-400g filetu z kurczaka

10 oliwek czarnych

10 oliwek zielonych

puszka pomidorów bez skórki

100 ml białego wina

oregano  suszone

tymianek świeży

pieprz mielony

sól, cukier

ser Pecorino Romano ( 200g kawałek zapakowany próżniowo, kupiony w Auchan)

makaron tagliatelle ( ja ugotowałam 200g suchego makaronu, ale zwykle na 4 osoby gotuje się trochę więcej, najczęściej w Polsce gotuje się ok. 80-100g).

Na dużej patelni rozgrzałam oliwę, wrzuciłam na nią pokrojonego w kostkę kurczaka i czosnek, podsmażyłam, dodałam pokrojoną cebulę a następnie pokrojonego w kostkę bakłażana i cukinię. Posoliłam. Po chwili smażenia dodałam pokrojone pomidory z puszki, wino, oliwki, przyprawy  i zioła (oprócz tymianku). Dusiłam aż kurczak i bakłażan były miękkie (dolewając parokrotnie nieco wody), w sumie to był kwadrans.

Im mniejsza kostka, w którą się pokroi kurczaka i bakłażana, tym krótszy czas gotowania.

Starłam ser na duże, szerokie wióry. Oberwałam listki z łodyżek tymianku.

W czasie, gdy bakłażan z pomidorami się dusił, ugotowałam makaron (tagliatelle z dodatkiem szpinaku). Gdy  makaron  był ugotowany al dente, odcedziłam go i wrzuciłam na patelnię z sosem, wymieszałam.

I właśnie nadeszli głodni! Mieli szczęście, że to takie ekspresowe danie 🙂 .

Ze smakiem zjedli makaron posypany grubymi wiórami sera Pecorino i posypany świeżymi listkami tymianku.

Basia

Kasza i pulpeciki

komentarze 3

Kiedy zrobiłam po raz pierwszy  te pulpeciki, podpatrzone u Nigelli Lawson, podałam je z makaronem. To był chyba makaron tagliatelle.  I tak już było za każdym razem, pulpeciki  z makaronem, a właściwie makaron z pulpecikami. Ale  dlaczego zawsze makaron?  Dziś postanowiłam złamać tę dotychczasową zasadę i zrobiłam kaszę z pulpecikami. Do kaszy przecież bardzo pasują sosy. Ten również pasuje.

Ugotowałam kaszę jęczmienną, taką najbardziej lubię. Nie wiem  jak Wy gotujecie kaszę, ale ja –odkąd mieszkając w Egipcie nauczyłam się gotować ryż „po egipsku”-  w podobny sposób przyrządzam  również kaszę.

W rondlu rozgrzewam nieco oleju ( około 1-2 łyżki) i kiedy jest gorący,  wrzucam jedną  porcję kaszy (na przykład filiżankę). Mieszam z olejem i pozwalam jej się nieco wyprażyć,  uważając  żeby się nie przypaliła. Następnie wlewam 2 i pół porcji wody ( czyli na 1 filiżankę kaszy- 2 i pół filiżanki wody), solę i zmniejszam nieco  płomień. Pozwalam kaszy wchłonąć  większość  wody, przykrywam rondel i zmniejszam jeszcze płomień, albo nawet całkiem wyłączam. Zostawiam, żeby dogotowała się, wchłonęła całość wody i stała się sypka (w przypadku ryżu są inne proporcje ryżu i wody, 1:2).

Ale wróćmy do pulpecików,  są z pewnością bardziej pracochłonne niż standardowy sos boloński do spaghetti, ale jednocześnie są fajną odmianą  takiego sosu. Ciekawą wersją „zwykłego” mielonego mięsa. Warto spróbować.

Pulpeciki z sosem pomidorowym

na około 4 porcje

pulpeciki:

375 g mięsa mielonego ( u mnie było chude wołowe i wieprzowe 1:1)

40-50 g utartego parmezanu

1 jajko

3 łyżki bułki tartej

spora łyżeczka suszonego oregano

sól

spora szczypta pieprzu

rozgnieciony ząbek czosnku

W  misce wymieszałam  dokładnie wszystkie składniki, formowałam małe kulki  około 2, 5 cm średnicy i układałam je na desce uważając, żeby nie dotykały do siebie. Policzyłam,  były 42 kulki.

Zabrałam się za przygotowanie sosu.

sos:

2 ząbki czosnku

cebula

łyżka oliwy nie z pierwszego tłoczenia

łyżka masła

około 500g przecieru pomidorowego ( ja dałam pół puszki pomidorów bez skórki , krojonych i około 100g koncentratu pomidorowego. Myślę że może też być po prostu dobry koncentrat  pomidorowy i odpowiednia ilość wody)

100ml wody

100ml mleka minimum 2%

spora łyżeczka oregano

sól

spora szczypta cukru i pieprzu

Rozgrzałam w rondlu z grubym dnem oliwę z masłem. Zmiksowałam w blenderze cebulę i czosnek na gładką masę i wylałam na rozgrzany tłuszcz. Przez chwilę smażyłam, dodałam pomidory i koncentrat, wodę, przyprawy i zagotowałam. Dodałam mleko i gdy zawrzało wkładałam delikatnie, po kolei kulki mięsne.

Kiedy włożyłam już do sosu wszystkie kulki, zostawiłam bez mieszania na około 10 minut. Dopóki kulki nie zmienią koloru i nie staną się zwarte, nie należy ich mieszać, żeby nie rozpadły się.

W sumie gotowały się około 20 minut.

Gotowe pulpeciki położyłam na ugotowanej kaszy i posypałam utartym serem Dziugas  (zabrakło parmezanu).  Jeśli  jeszcze nie znacie,  to koniecznie spróbujcie tego litewskiego sera!  Wspaniały. Można go znaleźć  w supermarketach na półkach obok porcjowanego Grana Padano i  Parmigiano Reggiano.

Ja bardzo często go kupuję i używam podobnie jak  używam parmezanu.  Jest bardziej miękki i nieco delikatniejszy, ale warto go spróbować. Na przykład razem z dzisiejszymi pulpecikami.

Basia

Pappardelle z suszonymi pomidorami i kurczakiem

komentarze 4

Makaron, to bardzo wdzięczne danie. Można do niego dodać niemal wszystko i z pewnością będzie pasowało. I nie trzeba czekać zbyt długo na efekt. Same zalety.
Dziś właśnie ugotowałam makaron.
Ze wszystkich kształtów makaronu, najbardziej lubię pappardelle. Szerokie, długie, mięsiste wstążki. Ten makaron jest dla mnie taki konkretny!
Sam w sobie jest już niemal daniem, nawet bez dodatków. Mnie wystarczyłoby dodać do niego trochę dobrego masła i parmezanu, czyli najprostszy sos Alfredo.
Jednak wiem, że nie wszystkich to najwyżej usatysfakcjonuje w moim domu, więc zrobiłam bardziej „treściwy” sos.
Z mojego doświadczenia wynika, że jest to ogólnie bardzo lubiana potrawa, rzadko zdarza się jej przeciwnik. Nie dziwię się…

Pappardelle z suszonymi pomidorami i kurczakiem

dla 3 osób
około 400g filetu z kurczaka
ok. 60 g suszonych pomidorów wyjętych z zalewy z olejem słonecznikowym
około 2 łyżek wspomnianej zalewy z oleju słonecznikowego
2 łyżki octu balsamicznego
2 rozgniecione ząbki czosnku
sól, cukier do smaku
suszone oregano, mielony pieprz
około 220g makaronu ( waga przed ugotowaniem)
około 30 g parmezanu świeżo utartego
kilka liści bazylii
10 czarnych oliwek przekrojonych na połówki
(Jeśli z jakiegoś powodu wolicie makaron w wersji wegetariańskiej, to zamiast kurczaka można dodać na przykład podsmażone pieczarki.
Jednak nawet z samymi suszonymi pomidorami jest wyśmienity, polecam! Trzeba tylko dać ich więcej, oczywiście)

Na rozgrzanej patelni, na oleju słonecznikowym (tym z zalewy suszonych pomidorów) podsmażyłam, a potem udusiłam mięso z kurczaka, wcześniej pokrojone w kosteczkę około 2 x2 cm.
Smażyłam około 15-20 minut.
Dodałam suszone pomidory pokrojone w paseczki , ocet balsamiczny, sól, przyprawy, oliwki i podusiłam jeszcze przez chwilę.
W tym czasie ugotowałam makaron. Pamiętajcie, że garnek do gotowania makaronu musi być wystarczająco duży, na każde 100g makaronu potrzeba minimum 1 litr wody.
Gotowy makaron ( oczywiście, gdy był jeszcze al dente) odcedziłam .
Odcedzony makaron przełożyłam od razu na dużą patelnię, gdzie dusił się przyprawiony kurczak z suszonymi pomidorami. Dodałam nieco gorącej wody z gotowania makaronu. Wymieszałam.
Podałam go od razu, z parmezanem , zielonymi listkami bazylii i kieliszkiem białego wina!

Basia

Facebook

Likebox Slider for WordPress