Dziś mam dla Was coś zarówno ekspresowego, jak i łatwomodyfikowalnego. No i do tego całkiem smacznego, jak myślę.

Choć może tego nie widać w pierwszej chwili, to zapewniam Was, że gotowałam  ten makaron jedynie  kwadrans. Z zegarkiem w ręce! (No, przesadziłam. Zegar wisiał na ścianieJ 🙂  )

A jeśli chodzi o jego modyfikowalność, to polega na tym że można to danie podać  tak, jak ja to zrobiłam dziś albo można też podać  je solo, to znaczy bez makaronu. Albo z  pieczywem.

W dodatku z niewielkimi zmianami można z tego przepisu zrobić wersję wegetariańską. Wystarczy zamiast kurczaka dać na przykład pieczarki albo pokrojonego w kostkę  ziemniaka.

I z pewnością można dodać coś jeszcze, co tylko chcecie. Znów macie pole do popisu!

Dodałam tu ser Pecorino Romano, jeden z moich ulubionych serów. To jest ser wyprodukowany z mleka owczego. Jeśli dojrzewa wiele miesięcy, jest dość twardy, podobnie jak Parmezan. Ten miał tylko 8 miesięcy, to nie jest dużo, ale ser mimo że nie bardzo twardy,  jest całkiem w porządku. Jeśli nie macie takiego, z pewnością możecie użyć Parmezanu albo wspominanego tu już sera Dziugas.

Makaron z pomidorami, bakłażanem, kurczakiem i serem Pecorino

na 4 porcje

1 nieduży bakłażan ( albo pół większego)

1 mała cukinia ( albo  j.w.)

nieduża cebula

2 rozgniecione ząbki czosnku

2 łyżki oliwy nie z pierwszego tłoczenia

300-400g filetu z kurczaka

10 oliwek czarnych

10 oliwek zielonych

puszka pomidorów bez skórki

100 ml białego wina

oregano  suszone

tymianek świeży

pieprz mielony

sól, cukier

ser Pecorino Romano ( 200g kawałek zapakowany próżniowo, kupiony w Auchan)

makaron tagliatelle ( ja ugotowałam 200g suchego makaronu, ale zwykle na 4 osoby gotuje się trochę więcej, najczęściej w Polsce gotuje się ok. 80-100g).

Na dużej patelni rozgrzałam oliwę, wrzuciłam na nią pokrojonego w kostkę kurczaka i czosnek, podsmażyłam, dodałam pokrojoną cebulę a następnie pokrojonego w kostkę bakłażana i cukinię. Posoliłam. Po chwili smażenia dodałam pokrojone pomidory z puszki, wino, oliwki, przyprawy  i zioła (oprócz tymianku). Dusiłam aż kurczak i bakłażan były miękkie (dolewając parokrotnie nieco wody), w sumie to był kwadrans.

Im mniejsza kostka, w którą się pokroi kurczaka i bakłażana, tym krótszy czas gotowania.

Starłam ser na duże, szerokie wióry. Oberwałam listki z łodyżek tymianku.

W czasie, gdy bakłażan z pomidorami się dusił, ugotowałam makaron (tagliatelle z dodatkiem szpinaku). Gdy  makaron  był ugotowany al dente, odcedziłam go i wrzuciłam na patelnię z sosem, wymieszałam.

I właśnie nadeszli głodni! Mieli szczęście, że to takie ekspresowe danie 🙂 .

Ze smakiem zjedli makaron posypany grubymi wiórami sera Pecorino i posypany świeżymi listkami tymianku.

Basia