Kiedy zrobiłam po raz pierwszy  te pulpeciki, podpatrzone u Nigelli Lawson, podałam je z makaronem. To był chyba makaron tagliatelle.  I tak już było za każdym razem, pulpeciki  z makaronem, a właściwie makaron z pulpecikami. Ale  dlaczego zawsze makaron?  Dziś postanowiłam złamać tę dotychczasową zasadę i zrobiłam kaszę z pulpecikami. Do kaszy przecież bardzo pasują sosy. Ten również pasuje.

Ugotowałam kaszę jęczmienną, taką najbardziej lubię. Nie wiem  jak Wy gotujecie kaszę, ale ja –odkąd mieszkając w Egipcie nauczyłam się gotować ryż „po egipsku”-  w podobny sposób przyrządzam  również kaszę.

W rondlu rozgrzewam nieco oleju ( około 1-2 łyżki) i kiedy jest gorący,  wrzucam jedną  porcję kaszy (na przykład filiżankę). Mieszam z olejem i pozwalam jej się nieco wyprażyć,  uważając  żeby się nie przypaliła. Następnie wlewam 2 i pół porcji wody ( czyli na 1 filiżankę kaszy- 2 i pół filiżanki wody), solę i zmniejszam nieco  płomień. Pozwalam kaszy wchłonąć  większość  wody, przykrywam rondel i zmniejszam jeszcze płomień, albo nawet całkiem wyłączam. Zostawiam, żeby dogotowała się, wchłonęła całość wody i stała się sypka (w przypadku ryżu są inne proporcje ryżu i wody, 1:2).

Ale wróćmy do pulpecików,  są z pewnością bardziej pracochłonne niż standardowy sos boloński do spaghetti, ale jednocześnie są fajną odmianą  takiego sosu. Ciekawą wersją „zwykłego” mielonego mięsa. Warto spróbować.

Pulpeciki z sosem pomidorowym

na około 4 porcje

pulpeciki:

375 g mięsa mielonego ( u mnie było chude wołowe i wieprzowe 1:1)

40-50 g utartego parmezanu

1 jajko

3 łyżki bułki tartej

spora łyżeczka suszonego oregano

sól

spora szczypta pieprzu

rozgnieciony ząbek czosnku

W  misce wymieszałam  dokładnie wszystkie składniki, formowałam małe kulki  około 2, 5 cm średnicy i układałam je na desce uważając, żeby nie dotykały do siebie. Policzyłam,  były 42 kulki.

Zabrałam się za przygotowanie sosu.

sos:

2 ząbki czosnku

cebula

łyżka oliwy nie z pierwszego tłoczenia

łyżka masła

około 500g przecieru pomidorowego ( ja dałam pół puszki pomidorów bez skórki , krojonych i około 100g koncentratu pomidorowego. Myślę że może też być po prostu dobry koncentrat  pomidorowy i odpowiednia ilość wody)

100ml wody

100ml mleka minimum 2%

spora łyżeczka oregano

sól

spora szczypta cukru i pieprzu

Rozgrzałam w rondlu z grubym dnem oliwę z masłem. Zmiksowałam w blenderze cebulę i czosnek na gładką masę i wylałam na rozgrzany tłuszcz. Przez chwilę smażyłam, dodałam pomidory i koncentrat, wodę, przyprawy i zagotowałam. Dodałam mleko i gdy zawrzało wkładałam delikatnie, po kolei kulki mięsne.

Kiedy włożyłam już do sosu wszystkie kulki, zostawiłam bez mieszania na około 10 minut. Dopóki kulki nie zmienią koloru i nie staną się zwarte, nie należy ich mieszać, żeby nie rozpadły się.

W sumie gotowały się około 20 minut.

Gotowe pulpeciki położyłam na ugotowanej kaszy i posypałam utartym serem Dziugas  (zabrakło parmezanu).  Jeśli  jeszcze nie znacie,  to koniecznie spróbujcie tego litewskiego sera!  Wspaniały. Można go znaleźć  w supermarketach na półkach obok porcjowanego Grana Padano i  Parmigiano Reggiano.

Ja bardzo często go kupuję i używam podobnie jak  używam parmezanu.  Jest bardziej miękki i nieco delikatniejszy, ale warto go spróbować. Na przykład razem z dzisiejszymi pulpecikami.

Basia