Zbliża się Tłusty Czwartek, a ja nie zaplanowałam smażenia! Bardzo ostatnio cierpię na brak czasu, co widać również po częstotliwości moich postów.
Mam nadzieję, że choć Wam uda się dotrzymać jutrzejszej, tłustoczwartkowej tradycji. Wprawdzie nie będę jutro smażyć pączków, ale Renacie i innym spragnionym przepisu na nie, zaproponuję recepturę mojej Mamy. Ja nigdy nie czułam się mocna w pączkach, zresztą niewiele razy podchodziłam do tego tematu, więc trudno o perfekcję w takiej sytuacji.
Poniżej znajdziecie więc przepis na pączki.
Jeśli zdecydujecie się na wykorzystanie przepisu, to bardzo proszę o komentarze na ten temat, może wtedy i ja się zdecyduję na to przedsięwzięcie? Choćby nawet już w Poście!
A tymczasem upiekłam muffiny bakaliowe, takie małe keksy!
Bardzo smaczne wyszły, więc polecam.
Moja dzisiejsza wersja upieczona została z dodatkiem roztopionego masła, jeśli jednak zależy Wam na wypieku bardziej dietetycznym możecie spokojnie z niego zrezygnować.
Kiedyś zdarzyło mi się o nim zapomnieć, zorientowałam się dopiero wtedy, kiedy muffiny już były w piekarniku. Wyszły zupełnie fajne, biszkoptowe raczej. A według mojej Córki znacznie lepsze niż te z masłem. Zaryzykowała nawet stwierdzenie, że to najlepsze muffiny, jakie upiekłam! Nie wiem, ja chyba wolę te z masłem, są bardziej kruche.
Ale wybór należy do Was.
Zapraszam!
Keksowe muffiny bakaliowe
12 sztuk
250 g mąki
2 jajka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
100g roztopionego masła
100ml mleka
50 ml śmietany kwaśnej ( jeśli nie planujecie masła, proponuję dać nieco więcej śmietany, np 100ml)
100g cukru
szczypta soli
naturalny olejek cytrynowy ( może być zamiast tego otarta skórka z cytryny)
250 g w sumie: pokrojonych moreli, suszonych śliwek, suszonych jabłek, wiśni, orzechów.
Według uznania. Ja dałam trochę smażonej pigwy, o której tu kiedyś pisałam. Dzięki swemu kwaskowemu smakowi świetnie pasuje do innych, raczej głównie słodkich bakalii.
Nagrzałam piekarnik do około 190 stopni.
W misce szybko wymieszałam mąkę, jajka, proszek, mleko, śmietanę, cukier, roztopione masło, na końcu wrzuciłam bakalie i wymieszałam jeszcze raz. Do papilotek nakładałam porcję ciasta. Formę wstawiłam do piekarnika na około 20 minut. Gdy muffiny były złociste, sprawdziłam patyczkiem, czy są upieczone. Były gotowe, więc wyjęlam z piekarnika.
A smakoszom chrustu przypominam, że w zeszłym roku przy okazji Tłustego Czwartku pisałam o chruście według przepisu mojej Mamy. Ten przepis możecie znaleźć tutaj http://www.rozkoszepodniebienia.com/?s=chrust
A oto przepis na pączki:-)
Pączki
1/2 kg mąki
50 g drożdży
50-80 g cukru
ok.1/4 l mleka
3 żółtka
1 jajko
sól
50 g masła
1 kieliszek alkoholu(wódka, brandy np)
skórka otarta z cytryny
i ew. sok z tej cytryny
powidła albo marmolada, chętnie z dodatkiem konfitury z róży.
smalec do smażenia
Zrobić rozczyn gęstości śmietany z drożdży, łyżeczki cukru i ciepłego mleka.
Po wyrośnięciu dodać wszystko oprócz masła. Wyrobić ciasto.
Gdy wyrobione, dodać masło i wyrobić z masłem.
Ciasto powinno być niezbyt gęste.
Zostawić do wyrośnięcia.
Gdy wyrośnie nabierać małe porcje ciasta, około 40 g, formować krążki , nakładać porcję marmolady i zaklejać dokładnie, układać na desce, czy stolnicy posypanej delikatnie mąką, zlepionym miejscem na spodzie.
Pozostawić jeszcze do wyrośnięcia.
Rozgrzać tłuszcz, sprawdzić ( najlepiej kładąc kawałek ciasta), czy jest odpowiednio gorący. Jeśli ciasto szybko wypłynie i zacznie się rumienić ( nie przypalać!!), znaczy że jest dobra temperatura.
Wyrośnięte pączki kłaść na tłuszcz górną stroną w dół. Pączki powinny swobodnie pływać. Przykryć i smażyć. Gdy się zrumienią od spodu, odwrócić i smażyć bez przykrycia.
Usmażone wyjąć na bibułę czy papier, a potem przełożyć na talerz i sporo posypać cukrem pudrem.
Wszystkim Łasuchom życzę smacznego Tłustego Czwartku!
Basia




1. Komentarz przez marianna
3/mar/2011 na 14:26
Zrobiłam Basiu Twoje muffiny, sa przepyszne:)
pozdrawiam!
2. Komentarz przez Renata
3/mar/2011 na 18:03
Z 50 pączków zostały…trzy. Na pewno dziś znikną:). Przepis, który Basiu podałaś jest zgodny z tym jaki wyczytałam w Kuchni Polskiej. Ze względu na alergików w mojej rodzinie zmodyfikowałam przepis: masło zastąpiłam oliwą, mleko krowie mlekiem kozim. Pączki palce lizać, szczególnie na następny dzień.
3. Komentarz przez Basia
4/mar/2011 na 23:33
Nie wiedziałam, że to przepis z Kuchni Polskiej. Choć właściwie mogłam się spodziewać, bo moja Mama jest wierna tej kuchni:-)
Dała mi ten przepis, gdy byłam w Egipcie i bardzo pragnęłam polskich akcentów kulinarnych. Przynajmniej okolicznościowo.
Ale najważniejsze, że pączki się udały i smakowały. Pozdrawiam serdecznie
4. Komentarz przez Basia
4/mar/2011 na 23:36
No cieszę się bardzo! Przyznam, że bardzo podoba mi się ta rola ambasadora muffinów! I już coś czuję, że… muszę zrobić kolejne;-)
Ściskam serdecznie