W torcie zawsze najbardziej lubię masę! Dla mnie, tort może składać się wyłącznie z masy. I nawet mam taki ulubiony tort, ale opowiem o nim kiedy indziej. On jest  taki baaardzo czekoladowy,  a postanowiłyśmy z Córką popracować nad charakterem i silną wolą i w Wielkim Poście nie jemy czekolady. Więc też nie robimy czekoladowych deserów. Nie jest to łatwe, przyznam,  szczególnie jeśli jest się nałogowym zjadaczem Kitkatów karmelowych… Dlatego dziś mam inną propozycję, również dość kremową… torcik z malinami i kremem śmietankowym.

To, podobnie jak wiele moich przepisów, jest bardzo ekspresowy torcik. Właściwie najdłużej trwa jego chłodzenie w lodówce. Przygotowanie nie zabierze Wam nawet kwadransa.

Do przygotowania tego deseru użyłam mrożonych malin,  a moja Córka była przekonana że są świeże! Zupełnie nie było widać, że wyjęte są z zamrażarki. Możecie dać inne mrożone owoce,  nietrudno teraz kupić borówki (dla niektórych z Was pewnie „jagody”, ale ja jestem z Krakowa, więc dla mnie są „borówki” :-)), czy choćby truskawki. Ja najbardziej lubię z tą masą właśnie maliny. Zawsze mam je w domu, najchętniej te zerwane  latem  w  naszym ogrodzie i zamrożone.

Spód do tego torciku zrobiłam z paczki  ciastek owsianych „Wiatraczki”, które zmiksowałam z dwiema  łyżkami  kwaśnej  śmietany.

Często w przepisach wykorzystuje się takie spody, jednak zwykle zmiksowane są z masłem. Ja chciałam, żeby ten spód nie był taki bardzo tłusty. Potrzebowałam jedynie „spoiwa” dla tych rozdrobnionych herbatników.

Masą herbatnikową wyłożyłam, a właściwie wylepiłam, dół tortownicy, na którym wcześniej położyłam wycięty krążek  z papieru do pieczenia .

W wysokim naczyniu ubiłam śmietankę kremówkę, ona ma być gęsta i ubita, ale nie taka  całkiem sztywna. W osobnym naczyniu zaczęłam miksować mascarpone i dodawałam stopniowo ubitą śmietanę i 3 łyżki cukru pudru.  Dodałam  naturalny ekstrakt  wanilii i jeszcze przez chwilę ubijałam.

Spód torciku posmarowałam cienką warstwą morelowych powideł produkcji mojej Mamy (to są najlepsze na całym świecie powidła morelowe,  z całą pewnością!)

Następnie położyłam cienką warstwę masy śmietankowej, potem większą część malin, resztę masy  śmietankowej i na wierzchu pozostałe maliny.

Całość wstawiłam do lodówki.  Sprawdziłam po około 2 godzinach i wtedy torcik był już gotowy.

Nie mogłam mu się oprzeć!

Basia

Torcik śmietankowy z malinami

na tortownicę o średnicy 20cm

  • 1 opakowanie 215 g ciastek owsianych „Wiatraczki”
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany 18%
  • 250g mascarpone
  • 250g śmietanki kremówki
  • ekstrakt naturalny z wanilii ( ostatecznie cukier waniliowy)
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 2-3 łyżki powideł morelowych