Forsycja, której gałązki ścięłam tydzień temu w ogrodzie, zakwitła!
W domu zrobiło się prawie wiosennie. Prawie, bo jest ciągle zimno!
Palę w kominku i myślę, co tu zrobić, żeby się jeszcze bardziej rozgrzać?
Włączyłam piekarnik. To był pierwszy krok.
Kolejnym, szybkim krokiem było pieczenie ciastek owsianych.
A czemu owsianych?
Bo to takie rozgrzeszenie… przecież to są bardzo zdrowe ciastka!
Same najzdrowsze, naturalne składniki.
A do tego owies obniża poziom cholesterolu, nie wiecie jeszcze?
I przyśpiesza perystaltykę jelit. I ma dużo białka.
Samo zdrowie!
A poza tym, fajnie smakują te ciasteczka.

Ciasteczka owsiane
(nie wiem dokładnie ile sztuk, bo zanim policzyłam, to zjedliśmy sporo 🙂 Było chyba około 35 sztuk)
250 g płatków owsianych
50 g roztopionego masła
50 g cukru trzcinowego Demerara ( jeśli lubicie bardzo słodkie, to może trzeba będzie dodać trochę więcej cukru)
50 g maki pszennej
około 100-120ml świeżo zagotowanej wody
75 g orzechów laskowych posiekanych grubo
¼ łyżeczki sody oczyszczonej
spora szczypta soli
2 łyżki syropu klonowego
naturalny ekstrakt waniliowy
Nagrzałam piekarnik do około 180stopni.
W misce wymieszałam płatki z mąką, solą, sodą, orzechami i cukrem. Zagotowałam i wlałam gorącą wodę , potem wlałam roztopione masło, ekstrakt waniliowy, całość wymieszałam dokładnie i dodałam syrop klonowy.
Na blaszce rozłożyłam papier do pieczenia. Łyżeczką nabierałam porcje i kładłam na papierze (dość blisko siebie) kolejne ciastka.
Wstawiłam blachę do piekarnika na około 20 minut. Kiedy ciastka zrobiły się zwarte i mocno złote na brzegach , wyłączyłam piekarnik i zostawiłam ciastka w środku przy uchylonych drzwiczkach piekarnika. Bardzo przyjemne ciepło wypełniło kuchnię.
Po chwili wyjęłam ciastka z piekarnika.
Zrobiłam sobie kubek gorącej kawy z mlekiem i zjadłam bardzo zdrowy i wartościowy podwieczorek.
Ale bądźmy szczerzy…przede wszystkim bardzo smaczny!
Basia

