Właściwie, to całkiem jestem zadowolona, że pogoda się zmieniła i ochłodziło się.
Wprawdzie uwielbiam lato i wysokie temperatury, ale też bardzo już stęskniłam się za pieczeniem.
Spadek temperatury na zewnątrz o kilkanaście stopni dał mi wreszcie możliwość włączenia piekarnika.
Zaczęłam zastanawiać się nad tym, co upiec? Na co mam ochotę?
Pomyślałam, że przy tej pogodzie chętnie zjadłabym coś niekoniecznie bardzo letniego i jednocześnie niezbyt słodkiego.
Poszukałam w moich książkach kucharskich jakiegoś odpowiedniego przepisu i znalazłam u Lindy Collister w „Cakes and bakes” recepturę, która wydała mi się na dziś interesująca, owsiane muffinki z brzoskwinią
To może być doskonałe śniadanie dla tych, którzy lubią je jadać na słodko, albo może stanowić niezłą alternatywę porannego posiłku dla jedzących muesli lub inne płatki .
Można je również zjeść jako dodatek do herbaty czy kawy, na przekąskę czy podwieczorek.
Bardzo dobrze smakują z dodatkiem dżemu malinowego albo jeżynowego.
Myślę, że również można te muffinki posmarować masłem orzechowym albo nutellą.
Najlepiej jeść je kiedy są jeszcze ciepłe, a jeśli zostaną do następnego dnia, to można przed podaniem włożyć je do nagrzanego piekarnika na chwilę.
I tak pewnie jutro zrobię 🙂
Owsiane muffinki z brzoskwiniami
na 12 sztuk
100 g płatków owsianych
300ml kefiru ( w oryginalnym przepisie była maślanka, ale ja miałam w domu tylko kefir)
50 g cukru demerara
50 g ciemnego cukru muscovado
( w oryginale był jasny muscovado, ale nie miałam takiego, więc dałam pól na pół ciemny i demerarę)
1 jajko
200 g mąki
90 g roztopionego masła ( można dać zamiast masła olej roślinny)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
½ łyżeczki sody oczyszczonej
½ łyżeczki gałki muszkatołowej mielonej
½ łyżeczki cynamonu
2 dość dojrzałe brzoskwinie, wypestkowane i pokrojone w kostkę
Włączyłam piekarnik, żeby się nagrzał do około 200 stopni
Do miski wsypałam płatki i zalałam je kefirem na około 15 minut. Dodałam cukier, jajko, proszek do pieczenia, przyprawy i roztopione masło i wymieszałam dobrze. Na koniec dodałam pokrojone brzoskwinie i szybko jeszcze raz wymieszałam.
Masę przełożyłam do formy na muffinki wyłożonej papilotkami, wstawiłam do piekarnika.
Po około 20 minutach sprawdziłam patyczkiem czy już się upiekły, a następnie wyjęłam je z piekarnika i zostawiłam żeby przestygły nieco. Przełożyłam muffinki na talerz i zgodnie z zaleceniem spróbowałam ich z domowym dżemem od Ewy , zanim jeszcze zdążyły wystygnąć.
Basia




