Mój Maż poprosił mnie, żebym mu upiekła jakieś ciasto do pracy.
Zdziwiłam się trochę, zupełnie nie rozumiałam czemu?
Ani nie ma teraz imienin, ani urodzin, ani żadnej innej okazji!
Okazało się, że będą odwiedziny Szefa- Łasucha!
Dziewczyna, która zwykle piekła ciasta na takie okazje, pracuje już gdzie indziej, więc jest problem!
Wobec takiej sytuacji ( i mając na względzie karierę mojego Męża 🙂 ) nie miałam wyboru, musiałam pomóc! Postawiłam jeden warunek, kawałek tego ciasta musi zostać w domu!
Zaczęłam zaraz zastanawiać się, co zrobić, co upiec?
Żaden fajny pieczony pomysł nie mógł mi przyjść do głowy, a książki kucharskie też zupełnie nie pomogły mi w tym.
Właśnie kupiłam jabłka, więc pomyślałam, że trzeba zrobić coś z jabłek.
Ale taką zwykła szarlotkę?
Choć jestem pewna, że zwykła szarlotka jest absolutnie najlepsza, tym razem miałam ochotę zrobić coś innego.
Może coś niepieczonego?
Tak!
Torcik z jabłkami i serkiem mascarpone, na zimno.
Poprosiłam Męża, żeby mi pomógł i obrał, a potem utarł jabłka.
Utarte na grubej tarce jabłka położyłam na sitku, po chwili wycisnęłam nadmiar soku z jabłek ( pewnie odcisnęłam około szklanki soku )
Następnie przygotowałam spód torciku. Do malaksera wrzuciłam herbatniki, żeby je zemleć, a następnie dodałam do nich kwaśną śmietanę.
Z tej masy uformowałam kulę, a następnie rozwałkowałam ją tak, żeby powstał placek o powierzchni takiej, jaką ma spód tortownicy. Wycięłam z papieru do pieczenia koło o wielkości dna tortownicy, włożyłam do tortownicy, a na nim położyłam rozwałkowany placek.
Do miski włożyłam ser mascarpone i miksowałam przez chwilę, aż powstała gładka masa.
Do masy dodałam cukier puder, chyba około 3 łyżek, ale musicie dopasować ilość cukru do swoich upodobań i do słodkości jabłek. Moje były bardzo słodkie!
W niewielkiej ilości gorącej śmietanki kremówki ( podgrzanej w kuchence mikrofalowej) rozpuściłam 2 łyżeczki żelatyny. Przestudziłam ją nieco i wlałam do mascarpone, cały czas miksując.
Do tej masy wrzuciłam utarte i odciśnięte dobrze jabłka, dodałam trochę soku z cytryny ( jabłka były naprawdę bardzo słodkie i mało kwaśne), posiekane dość grubo orzechy włoskie i naturalny ekstrakt z wanilii. Wymieszałam wszystko dokładnie. Tę masę wyłożyłam na spód herbatnikowy i równomiernie rozsmarowałam.
Przygotowałam jeszcze polewę czekoladową.
Nie miałam w domu tabliczki czekolady, żeby ją rozpuścić, dodać nieco śmietanki i w ten (najprostszy !)sposób przygotować polewę. Wobec tego rozpuściłam masło, dodałam kakao, śmietankę , cukier, sok z cytryny i wodę i w ten sposób przygotowałam polewę czekoladową.
Przestudzoną polewę wyłożyłam na torcik i wstawiłam całość do lodówki.
Rano, przed wyjściem Męża do pracy, posypałam torcik kakao i wycięłam z niego kawałek, który miał zostać w domu.
Resztę Mąż zabrał do pracy. Niepokoiłam się, czy torcik dotarł w dobrym stanie na miejsce i czy Mąż schował go zaraz po przyjściu do lodówki, ale zaraz dostałam smsa: „Ciasto super! Wszystkim bardzo smakuje!”
Fajnie!
Torcik z jabłkami i serkiem mascarpone
tortownica o średnicy około 20-22cm
na spód
paczka ciastek owsianych Złotokłose Wiatraczki ( chyba 215g)- ale mogą być inne herbatniki
2 łyżki kwaśnej śmietany
na masę
około 900-1000g jabłek , następnie obranych i utartych na grubej tarce
około 3 łyżek cukru pudru
ekstrakt naturalny z wanilii
sok z cytryny, jeśli jabłka nie są wystarczająco kwaśne
250 g serka mascarpone
około 100ml śmietanki kremówki
2 łyżeczki żelatyny
około 50g orzechów włoskich
polewa czekoladowa
1-2 tabliczki czekolady gorzkiej ( w zależności od tego , jaka grubą warstwę polewy chcecie uzyskać) plus śmietanka
jeśli nie macie czekolady:
należy rozpuścić i wymieszać dobrze na gładka masę
50g masła
3 kopiate łyżki kakao
3 – 4 łyżki cukru
sok z cytryny około 2-3 łyżeczki
około 50 ml śmietanki
około 20 ml wody
Po wystudzeniu rozprowadzić na powierzchni torciku.
Gotowy, schłodzony torcik przed podaniem posypać kakao ( przez sitko)


