Dziś miałam zrobić coś zupełnie  innego. Miały być muffinki z owocami na specjalne zamówienie mojego Brata.

Okazało się jednak, że drzwi do zamrażarki były niedomknięte. Przez dobrych kilka godzin, niestety!

Wiecie, co to znaczy?

Oczywiście rozmroziło się to i owo!

Sprawdziłam szybko sytuację i okazało się, że rozmroziło się kilka rzeczy na najwyższej półce.

Czyli wszystko zgodnie z prawem fizyki 🙂

Jeśli chodzi o to, co było na górnej półce i uległo (przynajmniej częściowemu) rozmrożeniu, to sprawa ma się następująco: lody waniliowe, banany  ( pisałam o tym kiedyś, że często zamrażam obrane, dojrzałe banany, a potem z nich robię na przykład  koktajl ) i żurawiny.

I co tu można uratować?

Banany były dość miękkie i z pewnością nie nadawały się do tego, żeby z powrotem zamrozić  je.

W związku z tym zaczęłam szybko myśleć, co można z nich zrobić?

Zrobiłam  wprawdzie koktajl, ale bananów było  w sumie około pól kilograma, więc znacznie więcej niż potrzeba na koktajl…

Szybko podjęłam decyzję: banana bread!

Pierwszy raz go piekłam.

Do tej pory wielokrotnie czytałam tu i tam przepisy na takie ciasto. Nigdy jednak nie zdecydowałam się go upiec.

Tym razem jednak nie było wyboru, były banany  do zużycia i tyle.

I bardzo dobrze!

Super fajne ciasto wyszło.

Bardzo jestem zadowolona, że ktoś nie domknął zamrażarki… Może nawet ja?

Jeśli nie mieliście do tej pory doświadczeń z takim wypiekiem, to spróbujcie. Warto, z pewnością.

Poza tym, że ciasto jest naprawdę  bardzo smaczne, to na pewno może poleżeć sobie co najmniej  kilka dni i nic mu to nie zaszkodzi. Wręcz przeciwnie. Czas działa na jego korzyść!

Bracie, wybacz!

Muffinki będą jutro, słowo!

A tymczasem upiecz banana bread, przecież wiem, że lubisz banany 😉

Banana bread

na formę do keksu dł.około 25cm

175 g mąki

2 łyżeczki proszku do pieczenia

½ łyżeczki sody oczyszczonej

szczypta soli

125 g roztopionego masła

150g cukru

2 jajka

około 300g bardzo dojrzałych bananów ( waga obranych bananów)

naturalny ekstrakt wanilii

około 80-90 g orzechów włoskich ( obranych i posiekanych grubo)

Rozgrzałam piekarnik do około 170 stopni.

W misce wymieszałam mąkę, proszek do pieczenia, sól , sodę i cukier.

W blenderze wymieszałam dobrze jajka, banany, masło, wanilię.

Zmiksowaną masę wlałam do mąki i dobrze wymieszałam. Dodałam orzechy i przełożyłam ciasto do formy wyłożonej papierem do pieczenia i włożyłam do piekarnika na około godzinę.

Gdy ciasto było rumiane, a patyczek włożony w nie – suchy, wyjęłam je i zostawiłam do wystygnięcia.

Następnie wyjęłam z formy i … musiałam spróbować.

Bardzo fajnie, że banany się niespodziewanie rozmroziły!

Basia