To jest fajne czekoladowe ciasto, z orzeźwiającą, owocową nutą. Jest bardzo łatwe w przygotowaniu i ciekawe w smaku.
Od razu czuje się w nim coś niecodziennego, jak na czekoladowe ciasto, ale trudno jest z początku określić, na czym to dokładnie polega.
To jest ta konfitura w cieście, której wprawdzie nie widać, ale jednak bardzo wpływa na smak. Daje jakąś lekkość, owocową świeżość czekoladzie.
Znów zainspirowała mnie Nigella. Niezmiennie uważam, że jeśli trzeba pomysłu na dobre, i sprawdzone desery, to Nigella jest niezastąpiona. Nigdy mnie nie zawiodła. I choć wydaje mi się, że zrobiłam już wszystkie jej ciasta i torty, to kiedy szukam znów czegoś fajnego, okazuje się, że trafiam na coś nowego, czego nie znałam. Na szczęście 🙂
Czekoladowe ciasto z marmoladą pomarańczową i morelową
100 g czekolady gorzkiej
125 g masła
2 jajka ubite
150 g mąki
150 g cukru
300 g cienko pokrojonej marmolady pomarańczowej (Nigella zaleca właśnie taką pomarańczową, ale jeśli się bardzo nie chce – nie każdy bowiem lubi charakterystyczny, gorzkawy smak pomarańczowej angielskiej marmolady – to morelowej lub malinowej. Ja dałam 150 g marmolady pomarańczowej (tylko tyle miałam) i 150 konfitury morelowej produkcji mojej Mamy. Myślę też, że pewnie może być problem z kupieniem takiej prawdziwej marmolady z pomarańczy, krojonej ze skórą, ale mam nadzieję, że Alma powinna dać radę 🙂 )
szczypta soli
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Rozgrzałam piekarnik do 180 stopni.
W rondlu roztopiłam masło, dodałam do niego połamaną na kawałki czekoladę, kiedy zaczęła się rozpuszczać, zdjęłam z kuchenki i mieszałam łyżką drewnianą, aż całkiem się rozpuściła i stanowiła z masłem gładką masę. Dodałam cukier, marmoladę i konfiturę morelową i dalej mieszałam. Dodałam ubite lekko jajka, a potem ostrożnie dodawałam po łyżce mąkę wymieszaną z proszkiem i ciągle ubijałam. Gdy wszystko było dokładnie wymieszane na jednolita masę, przełożyłam ciasto do wysmarowanej masłem foremki o średnicy 20 cm.
Ciasto wstawiłam do piekarnika. Piekłam około 45 minut, wyjęłam, kiedy wbity do ciasta patyczek wychodził z niego czysty.
Po chwili stygnięcia wyjęłam ciasto z formy i spróbowałam jeszcze lekko ciepłe.
Ciasto jest bardzo smaczne, zupełnie nie jest ciężkie, wręcz przeciwnie- pomarańcze i morele dodają mu owocowej lekkości.
Polecam,
Basia


