Święta coraz bliżej, czas zabrać się poważnie za przygotowania.
Jutro będę lukrować pierwszą partię pierników. Z doświadczenia wiem, że najlepiej tę pracę rozłożyć na dwa dni. Przy takiej ilości pierników, jaką piekę, jeden dzień jest niewystarczający na lukrowanie, bo zmęczenie w pewnym momencie odbiera entuzjazm i radość z tej naprawdę ulubionej czynności.
Tym razem będę lukrować pierniki sama, bo Córka wyjechała na weekend 🙁
Na szczęście kolejną partię, za tydzień, bedziemy zdobić już razem!
Ale zanim zabiorę się za pierniki, postanowiłam upiec jakieś fajne ciasto.
Z książki „Bake it”, o której już parokrotnie Wam wspominałam, zaczerpnęłam przepis na ciasto z czekolady i orzechów. Biorąc pod uwagę składniki potrzebne do jego wykonania, to ciasto nie mogło nie być pyszne 🙂
Ciasto z czekolady i orzechów
150 g gorzkiej czekolady połamanej na kawałki
150 g drobnego cukru
125 g miękkiego masła
5 jajek (oddzielone żółtka od białek)
łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
200 g zmielonych orzechów laskowych
40 g kakao
cukier puder do posypania (opcja)
bita śmietana z dodatkiem wanilii i cukru pudru ( opcja, ale bardzo wskazana!)
Rozgrzać piekarnik do około 170 stopni.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli gorącej albo w kuchence mikrofalowej. Ja, jak zwykle, zrobiłam to w kuchence mikrofalowej. Wymieszałam czekoladę i zostawiłam, żeby przestygła.
W misce robota miksowałam miękkie masło z cukrem na puszystą masę, następnie dodawałam po jednym żółtku i dalej ubijałam.
Następnie dodałam ostudzoną czekoladę, kakao, proszek do pieczenia, mielone orzechy i wszystko dalej miksowałam.
Ubiłam pianę z białek z dodatkiem szczypty soli, na koniec dodałam do piany cynamon.
Pianę wymieszałam delikatnie z masą czekoladową, a następnie przełożyłam do tortownicy o średnicy około 20 cm wyłożonej papierem do pieczenia na dnie. Brzeg tortownicy był natomiast wysmarowany masłem.
Piekłam około 45 minut, wyjęłam, kiedy patyczek wbity do ciasta, wyjmowałam całkiem suchy.
Ciasto można posypać przed podaniem odrobiną cukru pudru.
I bardzo pasuje do ciasta odrobina ( lub więcej niż odrobina 🙂 ) dobrej bitej śmietany z dodatkiem naturalnego ekstraktu wanilii i cukru pudru.
Smacznego,
Basia




