Są czasem takie chwile, że człowiek potrzebuje poprawić sobie humor. Różne są sposoby.
W moim przypadku doskonale się tu sprawdza Nutella. Łyżeczka Nutelli i już świat jest piękniejszy.
Podobnie działa masło orzechowe! Prawdę powiedziawszy nieswojo się czuję, gdy nie mam go w domu i raczej staram się nie dopuszczać do takich sytuacji.
Masło orzechowe, poza tym że można jeść je łyżeczką wprost ze słoika ( to jest chyba najlepsze jego przeznaczenie), doskonale się nadaje do gotowania i pieczenia różnych fajnych rzeczy. Dziś opowiem o jednej z nich, o muffinkach.
Bardzo lubię piec muffinki i cieszę się, że wreszcie można kupić w Polsce te papierowe foremki na nie
(papilotki). Do niedawna wyszukiwałam ich wszędzie, będąc za granicą, i przywoziłam sporo na zapas, żeby czasem nie zabrakło, zanim znów gdzieś pojadę.
Przepisów na muffinki są tysiące i z pewnością ja też tu o kilku jeszcze napiszę. Tym razem będą to muffinki z masłem orzechowym i Snickersami.
Muffinki z masłem orzechowym i Snickersami
na 12 sztuk
250 g mąki
około 150g masła orzechowego, najlepiej jeśli to jest wersja „crunchy”, ale jeśli macie tylko gładkie, to też może być
1 jajko
50g roztopionego masła
1 ½ łyżeczki proszku do pieczenia
85 g cukru Demerara
175 ml mleka
minimum 2, a lepiej 3 Snickersy ( czyli 100-150g)
szczypta soli
Rozgrzałam piekarnik do 200st.
W jednej misce zmiksowałam mleko, jajko i masło orzechowe.
W drugiej misce wymieszałam mąkę, proszek, sól i cukier.
Następnie do mąki wlałam masę z mleka i masła orzechowego i razem miksowałam. Dodałam roztopione masło i przez chwilę jeszcze miksowałam. Ta połączona masa była teraz już bardzo gęsta.
Dodałam pokrojone na niewielkie kawałki Snickersy i dobrze wymieszałam.
W formie do muffinów ułożyłam papierowe papilotki i do każdej włożyłam porcję masy.
Zmniejszyłam temperaturę w piekarniku do około 180st i włożyłam muffiny. Piekły się około 20-25minut, aż były dość zwarte i zaczęły się złocić z wierzchu. Wbiłam patyczek do jednej muffinki , był suchy, więc wyjęłam formę z piekarnika. Po kilkunastu minutach, gdy przestygły, wyjęłam je z formy.
Sprawdziłam zaraz , z pewnością są warte grzechu 🙂
Basia




1. Komentarz przez Bibi
13/mar/2010 na 16:35
No, zabieram się za te muffinki… najpierw jednak nabrałam masło orzechowe na łyżkę i tradycyjnie delektuję się jego smakiem. Z pewnością tak najlepiej smakuje! (Niestety jest taki jeden w domu, który nie cierpi jak wyjadam masło łyżką ze słoika…). Biorę przepis i idę piec. Napiszę jak muffinki smakowały.
2. Komentarz przez Basia
13/mar/2010 na 16:53
On się nie zna! Najlepsze jest właśnie takie, prosto ze słoika! I lody prosto z pudełka, Nutella ze słoika…Załóżmy grupę „Wyjadaczy Łyżką Prosto ze Słoika”, co Ty na to? Mam jeszcze jedną kandydatkę do tej grupy , poza sobą 🙂
3. Komentarz przez Bibi
14/mar/2010 na 07:58
Dobry pomysł, ja najbardziej lubię wyjadać ze słoika masło orzechowe i Nutellę. Ciekawe, czy Brad Pitt wpisałby się do tej grupy – widziałam jak wyjadał masło orzechowe łyżką na filmie Joe Black :))). Wracając do muffinkó… upiekłam je wczoraj. Przepis bardzo prosty i ciekawy, a co ważne szybki. Muffinki wyszły takie, jak na zdjęciach w przepisie. Te kawałki roztopionego Snickersa są fajne. Dla mnie tylko trochę słabo czuć smak masła orzechowego 🙂
4. Komentarz przez Basia
14/mar/2010 na 09:59
No to może trzeba go dać więcej? Albo posmarować na wierzchu masłem orzechowym? Ale w sumie myślę, że muffinki muffinkami, a łyżka masła orzechowego solo, to po prostu inna jakość:-)
5. Komentarz przez Tryllu
24/kwi/2010 na 14:23
Wyszły niezłe ale ja mam jeden request. Muffinki z malinami i jezynami. Takie jak w starbaksie 😛
6. Komentarz przez tryllu
26/kwi/2010 na 18:13
mufffffffffffffffffffffffffffffffffinki owocowe!!!!!!!! 🙂