Po upieczeniu muffinek z karmelizowaną cebulą, które bardzo nam wszystkim w domu smakowały, postanowiłam pójśc za ciosem i upiec kolejne pikantne babeczki.
Dlatego dzisiejsze moje muffinki są pomysłem raczej dla wielbicieli kotletów mielonych niż ciastek 🙂
Upiekłam muffinki z mielonym mięsem i serem cheddar.
Kiedy moja Córka ich spróbowała, uśmiechnęła się i stwierdziła, że mogę już tylko takie piec, a nie te z owocami i inne na słodko.
Przepis znaleziony w książeczce „Easy muffins”, o której ostatnio wspominałam, był tu raczej tylko inspiracją, niż recepturą,
Muffinki z mielonym mięsem i serem cheddar
12 sztuk
275 g mąki
2 jajka
250 ml mleka
100 g oleju roślinnego
2 łyżeczki proszku do pieczenia
spora szczypta soli
pieprz
około 300- 350 g wołowego mięsa mielonego
łyżeczka oregano
rozgnieciony ząbek czosnku
pół łyżeczki soli
pieprz
cebulka dymka posiekana drobno, biała i zielona część
120 g utartego sera cheddar, albo jakiegoś innego ostrego, byle tylko nie był to „ciągnący” się ser po rozgrzaniu.
Rozgrzałam piekarnik do ok. 180 stopni.
W misce wyrobiłam mielone mięso z oregano, pieprzem i solą, dodałam posiekaną dymkę i odstawiłam.
Do miski robota wrzuciłam mąką, mleko, jajka, olej, proszek do pieczenia, sól i pieprz i miksowałam przez chwilę, aż masa była gładka.
Przygotowałam formę z papilotkami. Ciasto ma być w każdej papilotce w dwu warstwach, więc połowę ciasta należy rozłożyć do 12 papilotek. To wychodzi około 1 łyżki ciasta na pierwszą warstwę w każdej papilotce.
Następnie w każdej foremce położyłam porcję mięsa, na nim trochę startego sera (ser jest również w dwu warstwach). Następnie położyłam warstwę ciasta i na wierzchu znów trochę utartego sera.
Formę włożyłam do piekarnika i piekłam około 15 minut, kiedy zauważyłam, że muffinki bardzo wyrosły i zaczynają się rumienić. Zmniejszyłam więc temperaturę w piekarniku do około 150-160 stopni. Biorąc pod uwagę, że w muffinkach jest surowe mięso, uważałam, że muffinki nie powinny zbyt krótko się piec. Być może 20 minut by im wystarczyło, ale wolałam nie eksperymentować, i w rezultacie piekłam je około 30 minut.
Polecam gorąco!
Basia




1. Komentarz przez dorota
12/sty/2012 na 20:50
No,no o takich to jeszcze nie słyszałam, muszę wypróbować.
2. Komentarz przez zuzia
12/sty/2012 na 21:31
są fenomenalne. bo jest w nich mięso! 😀 dzięki, Mamuś :*
3. Komentarz przez magda
17/sty/2012 na 15:25
No moje własnie się pieką… mmm nie mogę się doczekać…
– musze tylko rozważnie konsumować, bo jak potem będę ćwiczyła;)