Do tej pory sądziłam, że najlepszą zupą dyniową jest ta moja ulubiona z dodatkiem masła orzechowego. Ale kiedy dziś ugotowałam tę pikantną, prostą zupę z dodatkiem jedynie cebuli i przypraw, zaczynam mieć wątpliwości, która z nich jest lepsza.
Jesień, taka jaką mamy teraz, to najlepszy czas na zupy dyniowe. Dynie są chyba w każdym sklepie z warzywami: żółte, pomarańczowe, słodkie i pikantne. Do wyboru, do koloru! Więc korzystajmy z nich.
A może dwie pieczenie przy jednym ogniu?
Lampion na halloween, a z tego co w środku pyszna zupa?
Myślę, że to fajny pomysł 🙂
Pikantna zupa z dyni
ok.4-5 porcji
1 kg dyni obranej z pestek i skóry i pokrojonej w kostkę
2 cebule posiekane
2 kostki ekologicznego warzywnego bulionu
2 łyżki cukru demerara
2 rozgniecione ząbki czosnku
łyżeczka curry
1/4 łyżeczki mielonej kolendry
spora szczypta chili, ale jeśli wolicie mniej pikantną zupę, to uważajcie z jego ilością
1/4 łyżeczki mielonego imbiru
łyżeczka octu winnego
2-3 łyżki oliwy
sól według uznania
kilka orzechów włoskich uprażonych na suchej patelni i posiekanych
ewentualnie śmietanka jeśli ktoś lubi
ewentualnie grzanki z bagietki/ bułki
Dynię pokrojoną w kosteczkę poddusiłam na oliwie, dodałam czosnek, cebulę i dalej dusiłam mieszając co jakiś czas. Dodałam około 250 ml wody, kostki bulionowe, wszystkie przyprawy. Po około 30 minutach wrzuciłam całość do blendera i zmiksowałam. Przelałam do garnka i dodałam około 500 ml przegotowanej wody.
Na patelni wyprażyłam orzechy, posiekałam je i posypałam gotową zupę.
Smacznego,
Basia


