Do tej pory wydawało mi się, że feta nie pasuje do szpinaku. Sądziłam, że w ogóle sery o wyrazistym smaku zbytnio dominują w połączeniu ze szpinakiem, który w tym zestawie po prostu gdzieś ginie. Zwykle więc łączyłam szpinak z ricottą albo twarogiem.

No i jednak ugotowałam makaron ze szpinakiem i fetą i zupełnie zmieniłam zadanie!

To bardzo udane połączenie, polecam.

Można też zamiast fety dodać kozi ser twarogowy, również będzie pysznie.

Do mojego makaronu poza szpinakiem i fetą dodałam trochę pokrojonego i podsmażonego boczku, bo moja rodzina to lubi :-)

Ale spokojnie można go pominąć bez szkody dla charakteru dania.

Tagliatelle ze szpinakiem i fetą


porcja dla 2-3 osób w zależności od stopnia wygłodzenia

ok.200 g suchego makaronu tagliatelle, albo jakiegoś innego

250 g mrożonego szpinaku w liściach

100 g cienkich plastrów boczku pokrojonych w paseczki

oliwa

2  rozgniecione ząbki czosnku

odrobina octu winnego

sól i szczypta cukru

świeżo zmielony pieprz

120 g fety

garść listków świeżego oregano

2-3 łyżki wyprażonych na suchej patelni orzeszków piniowych

nieco utartego parmezanu do posypania przed podaniem- opcja

W lekko osolonej wodzie ugotowałam makaron do stanu al dente i odcedziłam.

W tym czasie na patelni pod przykryciem szybko rozmroziłam makaron dodając odrobinę  wody. Gdy był miękki podsmażyłam przez chwilę z dodatkiem czosnku i oliwy, doprawiłam odrobiną octu winnego solą i szczyptą cukru.

Osobno na patelni podsmażyłam pokrojony boczek. Gotowy przełożyłam do szpinaku i wymieszałam. Dodałam następnie ugotowany makaron (zachowajcie nieco wody z gotowania makaronu, bo może się przydać, gdyby wilgoć ze szpinaku zbytnio wyparowała), pieprz i listki świeżego oregano, wymieszałam całość dokładnie, na wierzch położyłam pokruszoną fetę i lekko już tylko wymieszałam. Przed podaniem posypałam odrobiną parmezanu i  wyprażonymi orzeszkami piniowymi.

Smacznego,

Basia