Mam dla Was fajny pomysł na focaccie. Właśnie wczoraj upiekłam ją, po naprawdę długiej przerwie  w pieczeniu tej włoskiej cudowności.

A w takim wydaniu, jak wczoraj, robiłam ją w ogóle pierwszy raz i od razu bardzo polecam.

Nowość polegała na dodaniu do standardowego ciasta ugotowanego i utłuczonego ziemniaka. To była inicjatywa mojej Córki. Dzięki ziemniakowi ciasto pozostało przyjemnie wilgotne. Nasza wczorajsza focaccia miała też sporo innych dodatków: pomidorki koktajlowe z oliwą i oregano, czerwoną cebulę i anchois oraz czarne oliwki.

Taką focaccie, polaną dodatkowo  jeszcze oliwą, mogłabym jeść codziennie!

Ale lepiej nie, …bo wtedy pewnie łatwiej byłoby mnie przeskoczyć niż obejść :-)

Focaccia z pomidorkami, czerwoną cebulą i anchois

(cała duża blacha z piekarnika)

600 g mąki pszennej

7 g drożdży instant

1 duży ziemniak (około 250 g) obrany, ugotowany i utłuczony na puree

3 łyżeczki cukru

łyżeczka soli

250 ml mleka

150 ml wody

kilka łyżek oliwy

spora czerwona cebula pokrojona w piórka

kilkanaście pomidorków koktajlowych przekrojonych na pół

1/ 2 łyżeczki oregano suszonego wymieszanego z 2 łyżkami oliwy

opakowanie anchois

garść oliwek czarnych drylowanych przekrojonych na pół

listki z kilku gałązek świeżego oregano

oliwa do skropienia focacci przed pieczeniem

Do miski robota wrzuciłam mąkę, drożdże, wodę, mleko, sól, cukier, oliwę i wyrabiałam około 10 minut, dodałam purée z ziemniaka i jeszcze wyrabiałam przez chwilę, a potem zostawiłam ciasto do wyrośnięcia na około godzinę.

Rozgrzałam piekarnik do około 180 stopni.

Wyrośnięte ciasto ułożyłam na blasze wyłożonej wcześniej papierem do pieczenia. Ciasto było dość miękkie, raczej trudne do rozwałkowania, więc rękami je rozprowadziłam. tworząc w miarę równą warstwę.

Na wierzchu ułożyłyśmy dodatki lekko je wgniatając w ciasto, tworząc jakby tematyczne pasy: pas pomidorków ( wcześniej wymieszanych z oliwą i suszonym oregano),  pas cebuli  i anchois, które przekroiłam wzdłuż na węższe paski oraz  pas czarnych oliwek.

Całość skropiłam oliwą i posypałam  świeżymi listkami oregano.

Wstawiłam do piekarnika i piekłam około 45 minut.

Goście byli zachwyceni :-)

Ja też, dlatego gorąco polecam ten pomysł!

Basia