Bardzo lubię przyjęcia, na których jedzenie stanowi „finger food”, małe przekąski, koreczki, miniaturowe kanapeczki. Ilekroć jestem gościem na takiej imprezie, podpatruję nowe, ciekawe pomysły, bo sama też często przygotowuję właśnie takie jedzenie na nasze spotkania towarzyskie czyli na canapé party. Uwielbiam to!
Wprawdzie przygotowanie takiego przyjęcia jest bardzo pracochłonne, ale jaki efekt!
Parę lat temu moja koleżanka Ewa dała mi niesamowitą książkę, której używam, żeby się zainspirować, ilekroć mam przygotować przekąskowe party: „ Canapés” Eric Treuille & Victoria Blashford- Snell.
Fantastyczna książka z setkami pomysłów na śliczne i oryginalne, malutkie kanapeczki, zawijasy, grzaneczki, pieczone babeczki, przeróżne korki, a do nich dipy. Ponadto mnóstwo cennych porad dotyczących ilości jedzenia, jakie należy przewidzieć w zależności od czasu trwania i rodzaju imprezy, a także praktyczne wskazówki dotyczące konkretnych przepisów i informacje, co można zrobić wcześniej, żeby nie zostawiać wszystkiego na ostatni moment. A w przypadku takiego rodzaju przyjęcia, niestety większość czynności musi być wykonana w ostatniej chwili.
Pomysł na wieżyczki z naleśników pochodzi właśnie z „ Canapés”.
Zauważyłam, że goście bardzo lubią tę przekąskę. Szczęśliwie się składa, że ją można przygotować wcześniej, nawet poprzedniego dnia. Rulony naleśnikowe nawet muszą być dobrze schłodzone przed pokrojeniem, żeby można je było łatwo pokroić.
Spróbujcie, jak zapowiedzą się do Was goście:-)
Wieżyczki z naleśników
na około 25 sztuk
naleśniki ( 5 sztuk o średnicy około 25 cm):
60 g mąki
1/4 łyżeczki soli
1 jajko
150 ml mleka
30 g stopionego masła
Zmiksowałam w blenderze wszystkie składniki ciasta, smażyłam naleśniki z obu stron na suchej, teflonowej patelni.
nadzienie:
serek typu Filadelfia, ja dałam Turek kremowy
5 dużych plastrów szynki ( duża średnica)
musztarda francuska z ziarnami gorczycy
posiekana świeża kolendra
Każdy naleśnik posmarowałam cienko serkiem, a następnie bardzo cienko musztardą, posypałam posiekaną kolendrą, położyłam plaster szynki i całość zwinęłam ściśle. Zapakowałam rulony w folię aluminiową i wstawiłam do lodówki. Przed podaniem wyjęłam z lodówki, pokroiłam na kawałki o płaskim spodzie i ukośnie ściętej górze i ułożyłam wieżyczki na talerzu.
Można też najpierw zwinąć w rulon każdy plaster szynki i dopiero zwijać naokoło naleśnik, wtedy szynka jest tylko w centrum.
Smacznego,
Basia



1. Komentarz przez patka
23/lip/2013 na 21:41
Ciekawy pomysł, no i bardzo smacznie wygląda. Coś takiego było mi potrzebne, niedługo zrobię. 😉