Bardzo nie lubię wyrzucać jedzenia.
Wychowałam się w domu, w którym zwracano uwagę na to, żeby ono się nie marnowało.
Bardzo doceniam, że mnie tak wychowano.
Wobec ogromnego głodu istniejącego na świecie, bezmyślne wyrzucanie jedzenia jest po prostu niemoralne. I nie są to frazesy. Przynajmniej dla mnie.
Dlatego pozostałego z wczorajszego obiadu grillowanego łososia (którego przygotowałam po prostu za dużo) postanowiłam wykorzystać, gotując dzisiejszy obiad.
I dobrze się złożyło, bo miałam mało czasu i musiałam zrobić jakieś danie ekspresowe.
I tak powstała tarta z cukinią, ricottą i łososiem.
Nagrzałam piekarnik do około 200stopni.
Naczynie do zapiekania posmarowałam oliwą, wyłożyłam ciastem francuskim.
Na dużej patelni podsmażyłam na oliwie cukinię pokrojoną na plasterki, dodałam pokrojona cebulę i smażyłam dalej, aż cukinia trochę zmiękła, a cebula się zeszkliła. Doprawiłam rozgniecionym czosnkiem, octem winnym, solą, chili, cukrem i pieprzem.
Odstawiłam cukinię z ognia. Dodałam do niej ser ricotta, wymieszałam.
Kawałki grillowanego łososia podzieliłam na mniejsze części, wyjęłam ości.
Do formy do zapiekania wyłożonej już ciastem francuskim, przełożyłam nadzienie z cukinią i rozprowadziłam je w miarę równomiernie, na wierzchu położyłam kawałki łososia i delikatnie je wcisnęłam w nadzienie. Całość posypałam utartym parmezanem i wstawiłam do nagrzanego piekarnika.
Po około 20 minutach wyjęłam złocistą tartę i posypałam ją posiekaną rukolą.
Tarta z cukinią, ricottą i grillowanym łososiem
forma do zapiekania około 20 x 30cm
oliwa do posmarowania formy
ciasto francuskie ( 275 g)
3 niewielkie cukinie ( w sumie około 600g)
opakowanie ricotty świeżej 250g
2 rozgniecione ząbki czosnku
sól , cukier, chili, pieprz – według uznania
cebula nieduża posiekana drobno
około 200g grillowanego łososia ( można ewentualnie dać tuńczyka z puszki i jestem przekonana, że będzie pycha!)
około 60-75 g utartego parmezanu
posiekana świeża rukola do posypania po upieczeniu, albo inne ulubione zioła















