Ciepły weekend pozwolił na zjedzenie śniadania na tarasie!
Wprawdzie poranki są już chłodne, ale pora weekendowego śniadania wypadła jednak później niż w dzień powszedni i dzięki temu mogliśmy usiąść do niego na zewnątrz.
Szkoda, że prognozy przewidują od dziś ochłodzenie i deszcz…
Może się nie sprawdzą? Oby!
A wracając do śniadania, zrobiłam bardzo popularny w Hiszpanii omlet z cebulą i smażonymi ziemniakami zwany po prostu tortilla española.
Nauczyłam się go robić, kiedy przed laty spędziliśmy z Mężem wakacje w Hiszpanii, goszczeni przez kolegę Hiszpana. Kiedy wstawaliśmy rano (… no może nie tak bardzo wcześnie:-) ), zewsząd docierał zapach smażonych omletów. Mieszkaliśmy w bloku i wyglądało tak, jakby w każdym mieszkaniu smażono właśnie tortillę. To bardzo prosty i niezwykle smaczny omlet. Można go zjeść na ciepło na śniadanie albo czasem na kolację, ale można też na zimno. W barach zimna, pokrojona na nieduże kawałki tortilla stała na kontuarze w charakterze tapas, czyli małej przekąski do wina czy piwa.
Robi się ten omlet niezwykle prosto, choć niezbyt ekspresowo.
Najpierw na rozgrzanym na patelni oleju ( ziemniaki muszą raczej pływać w tłuszczu) smaży się ziemniaki pokrojone na cienkie, nieduże plasterki, aż będą w środku miękkie a z wierzchu przyrumienione.
Takie niby małe frytki. Trzeba uważać, żeby ich nie przypalić. Pod koniec smażenia należy dodać pokrojoną drobno cebulę i smażyć tylko tyle, żeby się zeszkliła. Jeśli nie jest się pewnym, kiedy dodać cebulę, żeby w jednym czasie cebula się zeszkliła i ziemniaki były już gotowe, można smażyć obie rzeczy osobno. Po prostu!
Kiedy ziemniaki i cebula są gotowe trzeba wlać rozbite jajka, ja wlewam jajka do blendera i tam je ubijam, dodaję też trochę soli i pieprzu.
Masę należy wylać na gorące ziemniaki i cebulę i smażyć podważając tak, żeby masa jajeczna spływała na spód i ścinała się. W końcu, gdy już nie ma z wierzchu płynnej masy przewrócić na drugą stronę. Ja kładę na omlecie talerz, trzymając go ciągle na omlecie jednym pewnym ruchem odwracam tak, że omlet jest na talerzu a potem zsuwam omlet znów na patelnię, żeby dosmażył się z drugiej strony. To już dosłownie trwa minutę (albo dwie) i omlet jest gotowy.
Najlepiej smakuje ze świeżymi pomidorami z cebulą.
Tortilla Española
5 jajek
2 spore ziemniaki pokrojone w nieduże cienkie plasterki
cebula posiekana drobno
olej do smażenia ( co najmniej kilka łyżek)
sól, pieprz
A na kolejne weekendowe śniadanie mieliśmy drugi już domowy chleb upieczony przez Córkę, na własnoręcznie przez nią wykonanym zakwasie. Wyszedł fantastycznie. Wyrósł tak, jak trzeba. Można z niego było kroić cienkie kromki, które nie rozpadały się mimo, że był całkiem świeży. A do tego ten chleb z każdym dniem po upieczeniu jest lepszy!
Napiszę o chlebie więcej, jak nabierzemy więcej doświadczenia w jego pieczeniu. Może po trzecim albo czwartym wypieku.
Basia




