Szparagi na półmetku.

Trzeba więc się śpieszyć z ich jedzeniem.

No i można też przygotować z nich ekspresowe danie .

Dziś właśnie takie zrobiłam . Może jest mało wyszukane, ale do szparagów przecież najbardziej pasuje ser i  szynka lub boczek, prawda?

Wobec tego przejdźmy do rzeczy:  szparagi zapiekane z boczkiem i parmezanem.

Zaczęłam od włączenia  i nagrzania piekarnika do temperatury około 200 stopni.

Gdy się nagrzewał, zagotowałam na dużej patelni wodę lekko osoloną. Patelnia była duża, żeby pomieścić w całości pędy szparagów. Szparagi umyłam i obrałam ze zdrewniałych końców i zbędnych włókien. Włożyłam do gotującej się wody na około 10 minut.

W tym czasie podgrzałam śmietankę,  żeby zgęstniała, przyprawiłam pieprzem i gałką muszkatołową. Na osobnej patelni podsmażyłam lekko pokrojone w paseczki cieniutkie plastry  boczku,  dodałam do gęstej już śmietanki, przyprawiłam odrobiną octu winnego i odstawiłam.

W naczyniu do zapiekania ułożyłam odcedzone szparagi, polałam je sosem śmietankowo-boczkowym. Posypałam utartym parmezanem i wstawiłam do nagrzanego piekarnika. Piekłam przez około kwadrans, aż wierzch się przyrumienił i ser  zrobił się lekko chrupiący.

Polecam!

Szparagi zapiekane z boczkiem i parmezanem

wiązka szparagów ( ja miałam zielone)

około 150-200 ml śmietanki

pieprz , gałka muszkatołowa

około 50 g utartego parmezanu

około 100g boczku w plasterkach cienkich

około 1 łyżeczki octu winnego

Naczynie do zapiekania o wymiarach około 20 x 30 cm