Wspominałam niedawno, że mam już trochę dość bakłażanów. To prawda. Mam do nich jednak dużą sympatię, więc nie obrażam się tak całkiem na nie jeszcze. W oczekiwaniu na wiosnę na straganach, znów kupiłam bakłażany.

Tym razem zrobiłam z nich roladki  nadziewane fetą i bryndzą.

Kompozycja fety z bryndzą była eksperymentem, którego wynik właściwie przewidziałam wcześniej.

Poprzednio takie roladki nadziałam samą fetą,  wyszły bardzo dobre.

Tym razem jednak miałam w domu bryndzę i nie miałam pomysłu na jej wykorzystanie, stąd ta historia.

Połączenie fety z bryndzą  okazało się bardzo interesujące.

Bakłażany pokroiłam wzdłuż na cieniutkie plastry. Naprawdę cienkie, około 0,5 -0,8 cm.

Usmażyłam je z obu stron na odrobinie oliwy, pozostawiłam, żeby wystygły.

W misce rozgniotłam widelcem fetę i bryndzę.  Dodałam posiekana cebulkę dymkę,  kawałeczek suszonej papryczki chili drobno pokruszony, 2 rozgniecione ząbki czosnku, łyżkę posiekanej bazylii, ½ łyżeczki cukru.

Na każdym plastrze bakłażana położyłam na końcu porcję nadzienia i zwinęłam . W naczyniu żaroodpornym ułożyłam roladki, skropiłam oliwą z pierwszego tłoczenia, octem winnym, położyłam listki świeżego tymianku, posypałam pieprzem  i wstawiłam do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na około 40 minut.

Do  tego przygotowałam  bardzo u nas w domu lubiany sos tzatziki, ale można dać też jogurtowy sos czosnkowy, albo cokolwiek innego, co  tylko lubicie!

Do tego była też focaccia, ale o niej napiszę innym razem 🙂

Basia

Roladki z bakłażana faszerowane fetą i bryndzą

2 nieduże bakłażany

cebulka dymka posiekana wraz z zieloną częścią

kawałek papryczki chili drobno posiekany

2 ząbki czosnku

oliwa nie z pierwszego tłoczenia do smażenia bakłażanów

około 250g fety lub fety i bryndzy  ( razem)

siekana świeża bazylia

odrobina octu winnego  do spryskania roladek przed pieczeniem ( około 1 łyżki)

oliwa z pierwszego tłoczenia (jw.)

listki świeżego tymianku

świeżo zmielony pieprz

Nie użyłam soli, bo sery są wystarczająco słone żeby dosolić całe danie!