Wielki Piątek. Przygotowani już jesteście na Wielkanoc?

Ja już prawie…

Skoro  są Święta Wielkanocne, to muszą być mazurki!

Moja Mama tradycyjnie, co roku  robi Mazurek Królewski, na kruchym cieście z masą z mielonych migdałów i z polewą czekoladową. Pyszny. W tym roku też będzie na wielkanocnym stole u niej.

Pamiętam czasy, kiedy zdobycie migdałów graniczyło z cudem. Ten mazurek był wtedy niesamowitym delikatesem.

Nasz domowy mazurek ,  to taki trochę nie całkiem mazurek. Ale z pewnością  ma co najmniej jedną cechę mazurka, jest płaski!

I składa się z samych dobrych rzeczy: masła, orzechów, wanilii, cukru i jajek.

I jak to zwykle u mnie bywa,  jest bardzo prosty w wykonaniu.

Orzechowy  Mazurek-Niemazurek

500 g herbatników Petit Beurre ( utartych lub zmielonych drobno), ja dałam Krakuski Petit Beurre od Bahlsena

300g zmielonych  orzechów włoskich (w oryginalnym przepisie), w tym roku dałam laskowe i to też dobry wybór!

5 jajek

parę  łyżek alkoholu, ja dałam trochę rumu ( była tylko resztka w butelce) i wódkę

3 wafle  suche( andruty) do przekładania

300g masła

300g cukru

naturalny ekstrakt z wanilii

Jajka ubić na pianę, dodać  cukier i dalej miksować. W osobnym naczyniu zmiksować miękkie masło. Do  mięciutkiego masła dodawać  stopniowo masę jajeczną i ciągle miksować, dodawać następnie po trochu zmielone orzechy, zmielone herbatniki, alkohol i ekstrakt waniliowy.

Posmarować wafel  równą warstwą masy orzechowej i przykryć  drugim waflem, lekko docisnąć, zapakować w papier lub folię aluminiową i włożyć do lodówki, żeby masa stwardniała.  Po schłodzeniu pokroić ostrym nożem  na wąskie paski ( ok. 2,5 cm) i jeszcze ukośnie na mniejsze kawałki.

Mazurek-Niemazurek można przechowywać  dość długo w lodówce, … jeśli oczywiście jest co przechowywać . Nam to jakoś nie wychodzi  :-)!

Basia