Już Wielki Tydzień! Jeszcze dosłownie parę dni i mamy Święta. Wybrałam się dziś na zakupy, bo nasza lodówka przedstawiała się już naprawdę żałośnie.

To były również świąteczne zakupy,  więc miałam przygotowaną długą listę tego co jest potrzebne.

Wprawdzie nie zapisałam tam mango, ale gdy zauważyłam je w sklepie –  miękkie i dojrzałe- byłam pewna że muszę je kupić! Pamiętam, jak urodziła się nasza Córka, wkrótce po tym mój Mąż jechał do Egiptu w interesach. I chciałam, żeby mi przywiózł  tylko jedną rzecz stamtąd, mango! Bo najlepsze mango świata pochodzi według mnie właśnie stamtąd. Pisałam  Wam już o tym kiedyś…

I tak się rozmarzyłam, że musiałam mango kupić. Egipskie – nie egipskie, nieważne. Mango!

Kiedy wróciłam do domu i wypakowałam z auta chyba 12 wielkich siatek z zakupami, zaczęłam układać w głowie plan świątecznego gotowania i pieczenia.

Będzie ( jak co roku ) pascha wielkanocna, pasztet, ćwikła i polski sos chrzanowy, baba drożdżowa z lukrem cytrynowym,  no i taki nasz mazurek-nie mazurek  z orzechami ( pychotka!).

Tymczasem jednak, trzeba cos zjeść. Ale co?

Sałatka z mango, kurczakiem i fetą. Co myślicie o tym?

Sałatka z mango, kurczakiem Teriyaki i fetą

½ małej główki sałaty masłowej

½ małej główki sałaty lodowej

około 300g filetu z kurczaka

sos Teriyaki ( około 2 łyżek)

oliwa nie z pierwszego tłoczenia

rozgnieciony ząbek czosnku

1 dojrzałe mango, obrane i pokrojone na kawałki  około 1,5 cm x 2 cm

100g fety pokrojonej na kawałki 1,5 cm x 1,5 cm

cebulka dymka posiekana

świeża kolendra ( opcjonalnie)

pieprz świeżo zmielony

odrobina chili

2 łyżki octu balsamicznego

kilka orzechów włoskich posiekanych

Na rozgrzanej patelni, na oliwie podsmażyłam kawałki filetu z kurczaka, wlałam sos Teriyaki, dodałam chili. Smażyłam przez chwilę, aż mięso było miękkie. Odstawiłam, żeby wystygło. Następnie pokroiłam na kawałki  około 2 cm X 1,5 cm

W misce ułożyłam sałatę lodową pokrojoną i masłową lekko poszarpaną.

Na sałacie ułożyłam kurczaka, mango pokrojone na podobnej wielkości kawałki co kurczak.

Następnie położyłam kawałki fety, dymkę, orzechy. Posypałam pieprzem.

Z sosu, który został ze smażenia kurczaka, czosnku  i z octu balsamicznego zrobiłam sos, którym polałam sałatkę. Na końcu położyłam listki świeżej kolendry.

Ciekawe połączenie smaków.

I potem  zabrałam się do krojenia bakalii do paschy.

Basia