Ta tarta, o której piszę dziś może doskonale wystąpić w charakterze mazurka, więc jeśli jeszcze nie zdecydowaliście, co upiec na tegoroczną Wielkanoc, to szczerze polecam, bo jest naprawdę bardzo ciekawa i smaczna.
Zresztą, jeśli zawiera w sobie orzechy i syrop klonowy, to czy mogłaby nie być dobra?
ciasto:
250 g mąki
125 g bardzo zimnego masła pokrojonego w mała kosteczkę
½ łyżeczki soli
2-3 łyżeczki cukru
4-5 łyżek lodowatej wody.
nadzienie:
250 g grubo posiekanych orzechów włoskich
200 g syropu klonowego
2 ubite jajka
2 łyżki roztopionego masła
2 łyżki alkoholu, ja dałam wódkę, ale może być na przykład rum
szczypta soli
łyżeczka naturalnej esencji waniliowej
2 łyżki mąki pszennej
¼ (lub nawet jeszcze mniej) cynamonu mielonego
¼ (lub nawet jeszcze mniej) mielonej gałki muszkatołowej
Rozgrzać piekarnik do około 190 stopni.
Z podanych wyżej składników zagnieść szybko ciasto ( ja użyłam robota kuchennego), uformować z niego kulę, zawinąć w folię do żywności i i wstawić do lodówki na minimum godzinę, ale może leżeć w lodówce nawet 2 dni, jeśli trzeba.
Wyjąć ciasto z lodówki, pozostawić w temperaturze pokojowej, aż będzie je można rozwałkować.
Rozwałkować na cienki, (około 5mm grubości) placek o średnicy około 30 cm i wyłożyć nim odpowiednią formę do pieczenia. Wyrównać brzegi, nakłuć wudelcem.
Na tę „foremkę“ z ciasta wysypać orzechy i równo je rozłożyć.
W misce ubić jajka, ubijając dalej dodać do nich syrop klonowy, roztopione masło, makę i przyprawy, wszystko miksować przez chwilę, a następnie wylać na ułożone wcześniej orzechy.
Wstawić do piekarnika na około 45 minut.
Po około 20 minutach sprawdzić, bo może się okazać, że brzegi zaczynają się przypiekać, wtedy przykryć folią aluminiową i dalej piec.
Nadzienie zacznie się podnosić pdczs pieczenia, ale nie należy się tym przejmować, po wyjęciu z piekarnika, jak się schłodzi, to opadnie.
Upieczoną, ładnie rumiana tartę wyjąć z piekarnika i wystudzić przed podaniem.
My zjedliśmy tę tartę z odrobiną bitej śmietany dosmaczonej podczas ubijania likierem orzechowym.
Było pyszne, polecam!
Basia





1. Komentarz przez Gosia
6/kwi/2013 na 17:56
Witaj Basiu, tarta wyglada swietnie!
Czy mozna zastapic syrop klonowy miodem? Albo chociaz dac polowe tej ilosci miodu a polowe syropu?
Dziekuje i pozdrawiam
2. Komentarz przez Basia
6/kwi/2013 na 19:50
Gosiu, syrop klonowy daje bardzo charakterystyczny smak. Miód również, ale przyznam, że aromat syropu klonowego bardziej mi tu pasuje. Może dlatego, że nie jestem jakąś szczególną fanką miodu.
Myślę, że możesz spróbować zarówno wersji miód+syrop jak i miód( miód pewnie będzie trzeba najpierw podgrzać, żeby był dość płynny). Jeśli lubisz miód, będziesz zadowolona. Ja zdecydowanie wybrałabym, z tych zaproponowanych przez Ciebie, tę z dodatkiem syropu klonowego.
Miód jest słodszy od syropu klonowego, więc uważaj z jego ilością. Pozdrawiam i proszę o komentarz, jak już upieczesz swoją tartę 🙂
3. Komentarz przez Gosia
9/kwi/2013 na 06:10
Basiu, dziekuje za odpowiedz. W koncu dalam wiekszosc syropu, 3 lyzki miodu i ok. 2 lyzek brazowego cukru. Tarta wyszla swietna! Nie za slodka, ale taka w sam raz. Zniknela w pracy w pol godziny 😉
Na pewno powtorze ten wypiek.
Pozdrawiam,
Gosia
4. Komentarz przez Agnieszka
1/kwi/2015 na 15:49
Witam
Czy alkohol jest niezbędnym składnikiem ? 🙂
Pozdrawiam
5. Komentarz przez Ada
18/gru/2018 na 12:22
Bardzo pyszna ???