Moja Córka narzeka, że za rzadko gotuję mięso, a szczególnie wołowinę. To prawda, że nie jestem jakoś szczególnie mięsożerna i nie ciągnie mnie do mięsnych dań,  również do ich gotowania.

No to dziś będzie trochę mięsa, w sam raz na jesienny chłód :-)

 

Gulasz z papryką

 

900 g wołowiny pokrojonej w kostkę o boku około 1,5-2 cm

140 g boczku w plastrach pokrojonego w paseczki

2 cebule posiekane

papryka czerwona pokrojona w kostkę, podobnie jak mięso

papryka zielona jw

3 ząbki czosnku rozgniecione

2 duże, albo 4 średnie ziemniaki pokrojone w kostkę, jak mięso i papryka

2  średnie marchewki pokrojone w plasterki, lub mniejsze kawałki, jeśli marchewki są grube

około 400 g przecieru pomidorowego

6 łyżek sosu sojowego

5 łyżek oliwy

2 spore łyżki papryki słodkiej mielonej

szczypta chili

gorąca woda

 

 

Na gorącej oliwie podsmażyć boczek z cebulą, nie przypalić i nie rumienić cebuli.

Dodać czosnek i przez około 2 minuty jeszcze smażyć.

Dodać mięso i smażyć ze wszystkich stron, dodać paprykę mieloną, sos sojowy i przecier pomidorowy, gdy zawrze dodać szklankę  gorącej wody, zagotować i jak znów zawrze, zmniejszyć moc kuchenki, przykryć i zostawić, niech się dusi przez co najmniej 2 godziny. Wołowina, niestety, potrzebuje dużo czasu… Najlepiej zapomnieć, że się gotuje :-)

Kiedy mięso już jest miękkie, dodać pokrojone ziemniaki i marchew, lekko posolić i dolać gorącej wody, jeśli trzeba, ale pewnie będzie trzeba.

Po kolejnych 15 minutach dodać pokrojoną paprykę i dalej dusić.

Gdy papryka będzie miękka, po pewnie 10 minutach, wyłączyć i zdjąć z kuchenki.

 

Smacznego,

 

Basia