Moja Córka narzeka, że za rzadko gotuję mięso, a szczególnie wołowinę. To prawda, że nie jestem jakoś szczególnie mięsożerna i nie ciągnie mnie do mięsnych dań, również do ich gotowania.
No to dziś będzie trochę mięsa, w sam raz na jesienny chłód 🙂
Gulasz z papryką
900 g wołowiny pokrojonej w kostkę o boku około 1,5-2 cm
140 g boczku w plastrach pokrojonego w paseczki
2 cebule posiekane
papryka czerwona pokrojona w kostkę, podobnie jak mięso
papryka zielona jw
3 ząbki czosnku rozgniecione
2 duże, albo 4 średnie ziemniaki pokrojone w kostkę, jak mięso i papryka
2 średnie marchewki pokrojone w plasterki, lub mniejsze kawałki, jeśli marchewki są grube
około 400 g przecieru pomidorowego
6 łyżek sosu sojowego
5 łyżek oliwy
2 spore łyżki papryki słodkiej mielonej
szczypta chili
gorąca woda
Na gorącej oliwie podsmażyć boczek z cebulą, nie przypalić i nie rumienić cebuli.
Dodać czosnek i przez około 2 minuty jeszcze smażyć.
Dodać mięso i smażyć ze wszystkich stron, dodać paprykę mieloną, sos sojowy i przecier pomidorowy, gdy zawrze dodać szklankę gorącej wody, zagotować i jak znów zawrze, zmniejszyć moc kuchenki, przykryć i zostawić, niech się dusi przez co najmniej 2 godziny. Wołowina, niestety, potrzebuje dużo czasu… Najlepiej zapomnieć, że się gotuje 🙂
Kiedy mięso już jest miękkie, dodać pokrojone ziemniaki i marchew, lekko posolić i dolać gorącej wody, jeśli trzeba, ale pewnie będzie trzeba.
Po kolejnych 15 minutach dodać pokrojoną paprykę i dalej dusić.
Gdy papryka będzie miękka, po pewnie 10 minutach, wyłączyć i zdjąć z kuchenki.
Smacznego,
Basia


