Właściwie, to miało być co innego na obiad, ale w lodówce był ugotowany ryż z poprzedniego dnia. Był też schab zamarynowany do grillowania, którego okazało się być za dużo na grillowana kolację. W związku z tym zdecydowałam, że jednak zużyję to, co jest w lodówce.
Schab, wcześniej zamarynowany z oliwą, czosnkiem, chili, oregano, pieprzem i białym winem, pokroiłam na wąziutkie, cienkie paski, wrzuciłam na patelnię i najpierw podsmażyłam a potem poddusiłam. Trwało to kilkanaście minut albo trochę więcej. Gdy był miękki odstawiłam.
Rozmroziłam około 200 g szpinaku, rozgrzałam patelnię z odrobiną oliwy, dodałam rozgnieciony czosnek i szpinak, przez chwilkę tylko je dusiłam, dodałam wino, ocet winny i posoliłam. Do schabu dodałam ugotowany ryż, pokrojone suszone pomidory, sporo posiekanego, świeżego ogrodowego oregano. Zaznaczam, że ogrodowego, bo takie zioła z ogrodu mają nieporównanie większy aromat i wyrazisty smak.
Wymieszałam wszystko delikatnie, gotowe danie posypałam parmezanem, ozdobiłam czarnymi oliwkami i listkami świeżego oregano.
Zamiast schabu można spokojnie dać filet z kurczaka, albo jakies inne kawałki mięsa, jeśli akurat coś macie w domu. Można tez zupełnie pominąć mięso,… ale moja rodzina chyba tego nie chciałaby 🙂
Risotto ze szpinakiem, schabem i suszonymi pomidorami
filiżanka suchego ryżu ( ugotować ulubioną metodą, ja jak zwykle pozostaję wierna egipskiemu sposobowi)
około 300 g schabu ( najlepiej zamarynowanego wcześniej)
200 g mrożonego szpinaku
kilka suszonych pomidorów pokrojonych w paseczki
kilka czarnych oliwek
sporo posiekanego świeżego oregano
sól, pieprz, chili
odrobina octu winnego i około 50 ml wina do szpinaku
rozgnieciony spory ząbek czosnku
utarty parmezan
kilka czarnych oliwek
Smacznego,
Basia
P.S.
Dziewczyny, nie martwcie się!
Ten obiecany makaron też będzie wkrótce.
Nie zapomniałam o tym 🙂



1. Komentarz przez jukejka
11/sie/2011 na 11:49
Zapisuję przepis do wypróbowania!!
2. Komentarz przez Basia
11/sie/2011 na 20:42
Czekam na komentarz po próbie:-)
Pozdrawiam!
3. Komentarz przez wewe
19/sie/2011 na 21:17
no niestety to nie ma nic wspólnego z risottem, które wymaga podstawowych zasad przygotowania, a to jest jedynie coś w rodzaju śmietniczka po sprzątaniu lodówki. Zmień nazwę raczej na ” jak gotować z resztek” , pozdrawiam i życzę poczytania na temat robienia risotto:)
4. Komentarz przez Basia
20/sie/2011 na 18:35
Zawsze odpowiadam na zamieszczone komentarze na moim blogu. Tym razem jednak robię wyjątek, bo uważam, że nie warto i post pozostawiam bez komentarza.