Ale dawno nie pisałam o muffinkach! Już nawet zapomniałam, kiedy to było…

Oczywiście w międzyczasie zdarzało mi się je piec, ale muszę przyznać, że naprawdę było to dawno.

Dzisiejsze muffinki mają dodatek suszonych jabłek, orzechów i cynamonu.

Suszone jabłka od wielu lat przygotowuje moja Mama. Jesienią obiera odpowiednie jabłka, pozbawia gniazd nasiennych, a następnie kroi jabłka w cienkie plasterki. Suszy je, ułożone na papierze, a potem nam je daje zapakowane w torebki z białego cieniutkiego papieru.

Bardzo przyjemne jest pogryzanie od czasu do czasu tych suszonych jabłek :-)

Ciekawym pomysłem było też dodanie ich do tych dzisiejszych muffinek.

Muffinki z cynamonem, suszonymi jabłkami i orzechami

12 sztuk

 

280 g mąki

1 łyżka proszku do pieczenia

1 łyżeczka mielonego cynamonu

szczypta soli

115 g cukru pudru

2 jajka

220 g kwaśnej śmietany

80 g oleju roślinnego

50 g suszonych jabłek

50 g orzechów włoskich posiekanych grubo

1 łyżeczka naturalnego ekstraktu waniliowego

 

do posypania muffinek z wierzchu przed pieczeniem

1/2 łyżeczki cynamonu + 2 łyżeczki cukru demerara

 

Nagrzałam piekarnik do około 180 stopni.

Mąkę, proszek, sól, cukier, cynamon, jajka, śmietanę, wanilię i olej wymieszałam szybko przy pomocy robota. Dodałam posiekane orzechy i pokrojone suszone jabłka i wszystko razem dobrze wymieszałam. Ciasto przełożyłam do formy na muffiny wyłożonej papierowymi papilotkami, posypałam każdą muffinke cukrem wymieszanym z cynamonem i wstawiłam do piekarnika. Piekłam około 25 minut, aż były wyrośnięte i przyrumienione. Sprawdziłam patyczkiem, był suchy po wbiciu do babeczki, więc wyjęłam muffinki z piekarnika.

 

Smacznego,

 

Basia