Archwium dla ·

orzechy

· Kategoria...

Lody, lody!!

komentarze 2

 

Piękna pogoda i trochę urlopowy charakter ostatnich dni sprzyjają prowadzeniu życia ogrodowo-tarasowego.

Choć nie należymy do zapalonych grillarzy i nie mamy jakiegoś bardzo profesjonalnego sprzętu do tego celu, jednak zdążyliśmy już zainaugurować tegoroczny sezon grillowy. Wprawdzie decyzja o grillowaniu była dosyć spontaniczna i wydawało się, że niewiele można z zasobów zamrażarkowo-lodówkowych wyczarować, ale w sumie udało się zrobić całkiem pokaźną, żeby nie powiedzieć, królewską kolację. Były szaszłyki z marynowanego w cytrynie, miodzie i chili kurczaka, i coś na kształt egipskiej kofty (grillowane kotleciki z mielonego mięsa), i były też faszerowane grillowane warzywa. Upiekłam „berety”, czyli arabski chleb typu pita. Do tego jeszcze sałata, tzatziki i sezamowy sos tahini, przygotowany na egipski sposób. Okazało się nieoczekiwanie, że jedzenia było naprawdę całkiem sporo 🙂

I brakowało mi tylko jednego, …jakiegoś deseru. Na przykład lodów!

Pomyślałam wtedy, że coś czuję, że ten  letni sezon upłynie u nas właśnie pod znakiem lodów 🙂

Zatem na rozpoczęcie tego smakowitego czasu polecam lody czekoladowo-orzechowe.

Pomysł zaczerpnięty od Nigelli Lawson z książki „Forever Summer”, nieco zmodyfikowany.

Polecam gorąco, bo te czekoladowo-orzechowe lody, które zrobiłyśmy dziś z Córką, są naprawdę warte grzechu!

 

 

Lody czekoladowo-orzechowe

 

4 duże żółtka

100 g cukru

500 ml śmietanki kremówki

100 g czekolady gorzkiej

200 g nutelli

kopiata łyżka dobrego kakao

2 łyżki syropu Monin o smaku orzechów laskowych

50 g orzechów laskowych wyprażonych i obranych następnie z cienkiej, ciemnej, suchej skórki

 

Żółtka utrzeć z cukrem, aż będą gęste i prawie białe (najlepiej przy pomocy robota lub miksera). Podgrzać śmietankę niemal do zagotowania i powoli wlewać do miksowanych wciąż żółtek. Czekoladę roztopić, najlepiej w kuchece mikrofalowej, i wlać do miksowanych żółtek.  Następnie przelać tę masę do rondla i ustawić na kuchence, podgrzewać, aż krem zgęstnieje, zrobi się taki  czekoladowy budyń. Odstawić i mieszać podczas chłodzenia. Gdy ostygnie, dodać nutellę i syrop orzechowy.  Przełożyć do pudełka w którym będzie się zamrażać i wstawić do zamrażarki.

Ja nie mam jeszcze maszynki do lodów, ale z pewnością się o nią wkrótce postaram, biorąc pod uwagę moje tegoroczne lodowe plany 🙂 Tymczasem jednak muszę radzić sobie bez niej, więc lody, podczas zamrażania, trzeba co pół godziny dobrze mieszać, najlepiej mikserem lub trzepaczką. Po około godzinie mrożenia dodałam pokrojone grubo, wyprażone i obrane  orzechy i dobrze wymieszałam.

Te lody wymagają minimum 6 godzin mrożenia w domowej zamrażarce. Jeśli będą dłużej mrożone, powinny być wyjęte  10 minut przed podaniem, żeby nie były za twarde.

Tak jak wspomniałam, są naprawdę warte grzechu!

 

A jeśli nie przepadacie za lodami czekoladowymi czy orzechowymi, to spróbujcie tych waniliowych, które również dziś zrobiłam. Nie są wprawdzie takie bogate i sycące, jak te z nutellą, ale  są również niezwykle smaczne i z pewnością mniej kaloryczne (jeśli w ogóle na to zwracacie uwagę… 🙂 )

 

 

Lody waniliowe

 

500 ml mleka 3,2%

4 duze żółtka

100 g cukru

2 łyżeczki naturalnej pasty waniliowej ( Madagascar Bourbon Pure Vanilla Bean Paste prod. Nielsen-Massey) lub łyżeczka esencji waniliowej

250 ml śmietanki kremówki

 

Żóltka ubić z cukrem na gładki, jasny krem. Mleko zagotować i wlewać powoli do wciąż miksowanych żółtek. Miksować masę, aż ostygnie. Ubić śmietankę i stopniowo miksować ze schłodzonymi żółtkami, dodać wanilię, dalej przez chwilę miksować. Przełożyć masę do pudełka, w którym lody będą zamrażane. Miksować lub mieszać trzepaczką co pół godziny, aż lody zamarzną (albo użyć maszynki do lodów).

 

 

Smacznego!

 

Basia

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Złociste muffinki z orzechami

komentarze 3

 

 

Moje dzisiejsze złociste muffinki z orzechami upiekłam, wykorzystując golden syrup.

Golden syrup, to jasna melasa, syrop powstający w procesie rafinacji cukru. Choć na świecie golden syrup jest dobrze znany i łatwo go kupić, w Polsce to nie jest takie proste, niestety.

W Krakowie można go kupić w sklepiku Kuchnie Świata w Galerii Krakowskiej, w Warszawie u Marksa i Spencera w Złotych Tarasach, a pewnie i w innych sklepach również.

Ja golden syrup przywożę zwykle z Anglii, i jest to Lyle’s Golden Syrup,  najprawdopodobniej jeden z najlepiej znanych brytyjskich produktów na świecie!

 

Golden syrup jest gęsty i ma złocisto-bursztynowy kolor, ma podobną konsystencję do syropu klonowego czy miodu, jednak jest mniej aromatyczny i znacznie delikatniejszy w smaku. Dzieci uwielbiają go jeść z omletem czy naleśnikami, można używać go do przeróżnych wypieków i deserów.

Jeśli będziecie mieć okazję, to koniecznie spróbujcie.

 

 

Złociste muffinki z orzechami

12 sztuk

 

 

300 g mąki

2 jajka

150 ml mleka

160 g Golden Syrup + jeszcze parę łyżeczek do polania gotowych babeczek

naturalna esencja waniliowa

szczypta soli

2 spore łyżeczki proszku do pieczenia

80 g roztopionego masła

spora garść posiekanych orzechów włoskich + 12 połówek do dekoracji

Rozgrzałam piekarnik do około 200 stopni. W misce robota szybko zmiksowałam wszystkie składniki poza orzechami, na koniec dodając roztopione masło. Dodałam orzechy i wymieszałam.

Do przygotowanej formy na muffinki wyłożonej papilotkami przełożyłam porcjami ciasto, na każdej babeczce położyłam połówkę orzecha i lekko ją wcisnęłam.

Piekłam na złocisty kolor, kiedy były wyrośnięte i upieczone wewnątrz (sprawdziłam patyczkiem), wyciągnęłam je z piekarnika, przełożyłam na paterę i jeszcze gorące polałam z wierzchu odrobiną syropu.

 

 

Smacznego,

 

 

Basia

Facebook

Likebox Slider for WordPress