Pisząc niedawno o kurczaku tandoori, do którego na kolację podałam ryż z makaronem, obiecałam kiedyś więcej o tym napisać.
To pewnie dla niektórych dziwnie brzmi: …ryż z makaronem.
W rzeczywistości to bardzo ciekawa alternatywa dla „zwykłego” ryżu i całkiem interesujące jego nowe wcielenie.
Dla mnie jednak nie takie nowe, bo to kolejna, zaimportowana przed laty z Egiptu potrawa.
Po arabsku to roz bi shi’riyya, ryż ugotowany wraz z podsmażonym wcześniej na oleju cieniutkim makaronem nitki.
Pamiętam, że gdy pierwszy raz go jadłam w kairskiej restauracji, podano go z pysznie przyrządzonymi drobiowymi wątróbkami.
Przygotowanie takiego ryżu jest niezwykle proste. I właściwie jest tylko jeden krytyczny moment, czyli smażenie makaronu. Trzeba go wystarczająco długo smażyć, żeby był odpowiednio brązowy i jednocześnie na tyle wcześnie to smażenie przerwać, żeby makaron się nie przypalił.
W wysokiej temperaturze, w jakiej ten proces przebiega, dość jeszcze długo po zdjęciu z ognia ciągle trwa smażenie i wtedy może właśnie się makaron przypalić. Dlatego trzeba dobrze wyczuć moment zdjęcia smażącego się makaronu z ognia. Poza tym, żadnych problemów nie przewiduję.
Roz bi shi’riyya ( ryż z makaronem typu nitki )
2 filiżanki ryżu ( dałam zupełnie zwykły, długoziarnisty)
spora garść makaronu nitki
3-4 łyżki oleju
sól (według uznania)
4 filiżanki wody
W rondlu z dość grubym dnem rozgrzałam olej.
Gdy był gorący wrzuciłam do oleju makaron. Ciągle go mieszając smażyłam aż zrobił się ciemnobrązowy, ale jeszcze nieprzypalony. Wtedy dodałam ryż i zamieszałam. W gorącym tłuszczu ryż zaraz się zaczął prażyć. Jednak żeby nie przypalić ciemnego już makaronu, przerwałam to prażenie dodając wodę. Posoliłam i doprowadziłam do wrzenia, a potem zmniejszyłam moc gotowania do minimum, po chwili przykryłam i zostawiłam, aż ryż wchłonął całą wodę i był gotowy do jedzenia.
Taki ryż można podawać właściwie do wszystkiego, … a ja go najbardziej lubię solo:-)
Polecam!
Basia




1. Komentarz przez marta
21/sty/2013 na 11:55
jadłam taką potrawę, zrobił ją wuj (który jest kurdem) mojego męża. PYCHOTA POLECAM
2. Komentarz przez Marta
10/sie/2017 na 11:07
Uwielbiam ten ryż! Dziękuje za przepis 🙂